Czy Google naprawdę przyśpieszył SGE o 80 procent?
Nie do końca tak to wygląda. Google oficjalnie podał, że koszty obliczeniowe odpowiedzi SGE spadły o 80 procent względem startu testów w Labs. To nie jest to samo co wzrost szybkości odpowiedzi o 80 procent, ale pokazuje duży postęp technologiczny i lepszą gotowość do rywalizacji z narzędziami takimi jak ChatGPT.

Definicja
SGE, czyli Search Generative Experience, to testowana przez Google generatywna forma wyszukiwania, która łączy klasyczne wyniki z odpowiedziami tworzonymi przez AI. W maju 2024 Google przekształcił ten kierunek w AI Overviews, czyli moduł odpowiedzi AI wdrażany szerzej w wyszukiwarce.
O co naprawdę chodzi z tezą o przyśpieszeniu SGE
Nagłówek brzmi mocno, ale wymaga doprecyzowania. W oficjalnej wypowiedzi podczas wyników Alphabet za pierwszy kwartał 2024 Sundar Pichai powiedział, że od uruchomienia SGE koszty maszynowe związane z odpowiedziami SGE spadły o 80 procent. Google wskazał, że stoi za tym połączenie postępu sprzętowego, inżynieryjnego i technicznego.
To ważna różnica. Google nie powiedział wprost, że samo SGE działa dla użytkownika o 80 procent szybciej. Oficjalnie mowa była o kosztach działania systemu, a nie o czasie odpowiedzi liczonym w sekundach. W praktyce niższy koszt zwykle pomaga skalować usługę, uruchamiać ją szerzej i ograniczać barierę wdrożenia.
Czym był kluczowy moduł
AI Overviews jako nowy etap SGE
Najważniejszym modułem nie stał się osobny dodatek, lecz sam nowy format odpowiedzi AI w wyszukiwarce. Google ogłosił 14 maja 2024, że AI Overviews zaczynają trafiać do wszystkich użytkowników w USA, a do końca roku mają dotrzeć do ponad miliarda osób. To pokazuje, że SGE przestało być wyłącznie eksperymentem i weszło w etap realnej skali.
Własny model Gemini dla Search
Google poinformował też, że AI Overviews są napędzane niestandardową wersją Gemini zaprojektowaną dla wyszukiwarki. To właśnie ten element można uznać za kluczowy moduł technologiczny, bo odpowiada za lepsze dopasowanie modelu do wymagań Search, takich jak szybkość, koszt i użyteczność odpowiedzi.
Integracja AI z klasycznym Search
Google nie buduje odpowiednika czatu oderwanego od wyszukiwarki. Model generatywny został osadzony bezpośrednio w Search, z linkami do źródeł i klasycznym ekosystemem wyników. To istotna przewaga względem rozwiązań czysto konwersacyjnych, bo łączy AI z istniejącą skalą Google Search.
Czy to ma pomóc Google w walce z ChatGPT
Tak, ale nie chodzi wyłącznie o szybkość
Z punktu widzenia rynku to ruch ewidentnie konkurencyjny. Google rozwija AI Overviews po to, by użytkownik nie musiał przechodzić do zewnętrznego narzędzia, gdy chce szybkiej syntetycznej odpowiedzi. To odpowiedź na zmianę zachowań wywołaną popularnością ChatGPT i innych narzędzi AI. Wprowadzenie takich rozwiązań przez Google może znacząco wpłynąć na sposób, w jaki użytkownicy poszukują informacji w sieci. Wzrost efektywności wyszukiwania sprawi, że tradycyjne metody, takie jak analiza SEO z użyciem AI, mogą stać się mniej istotne, jeśli użytkownicy będą mogli uzyskać potrzebne im odpowiedzi bezpośrednio w wynikach wyszukiwania. W dłuższej perspektywie, konkurencja na rynku narzędzi analitycznych może skłonić inne firmy do wprowadzenia podobnych innowacji.
Google nadal ma ogromną przewagę skali
Według analizy cytowanej przez Search Engine Land Google Search obsługuje około 373 razy więcej wyszukiwań niż ChatGPT. To oznacza, że Google nie walczy z pozycji słabszego gracza, lecz próbuje obronić dominację, dodając warstwę AI do już istniejącego produktu.
ChatGPT zmienił oczekiwania użytkowników
Mimo przewagi skali Google musi reagować, bo ChatGPT zmienił sposób, w jaki ludzie oczekują odpowiedzi. Użytkownicy chcą coraz częściej gotowego podsumowania, rozmowy i szybkiej syntezy informacji, a nie tylko listy linków. AI Overviews mają dokładnie na to odpowiadać. W odpowiedzi na te zmiany, Google inwestuje w rozwój nowych algorytmów, które będą w stanie bardziej efektywnie przetwarzać i prezentować informacje w formie zrozumiałych podsumowań. Jak ChatGPT wpływa na wyszukiwanie, firmy muszą dostosować swoje strategie, aby żyć w nowej rzeczywistości, gdzie AI odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu doświadczeń użytkowników. Efektem tego może być fundamentalna zmiana w sposobie, w jaki użytkownicy wchodzą w interakcję z wyszukiwarkami.
Dlaczego spadek kosztów jest tak ważny
Umożliwia szersze wdrożenie
Jeżeli odpowiedzi generatywne są tańsze, Google może pokazywać je częściej i większej liczbie użytkowników. To kluczowe w produkcie o skali miliardów zapytań.
Zwiększa opłacalność AI w Search
Problem generatywnego wyszukiwania od początku dotyczył nie tylko jakości, ale też ekonomiki. Spadek kosztów obliczeniowych o 80 procent oznacza, że Google zbliżył się do modelu bardziej opłacalnego operacyjnie.
Pomaga szybciej rozwijać nowe funkcje
Google przy okazji AI Overviews zapowiedział też kolejne możliwości, takie jak wieloetapowe rozumowanie, planowanie posiłków czy planowanie podróży. Takie funkcje wymagają wydajniejszego zaplecza modelowego.
Co zmieniło się po SGE
SGE przeszło w AI Overviews
Najważniejsza zmiana jest prosta: SGE jako eksperyment Labs stało się podstawą dla AI Overviews. To już nie był tylko test technologii, ale początek wdrożenia do głównej wyszukiwarki.
Google zaczęło korygować błędy publicznie
Po głośnych wpadkach AI Overviews Google opublikował wyjaśnienie i opisał działania naprawcze, wskazując między innymi na lepsze mechanizmy ograniczania nietrafnych lub absurdalnych odpowiedzi. To pokazuje, że walka z ChatGPT nie dotyczy tylko skali i kosztu, ale też jakości i zaufania. Ponadto, Google stara się przyciągnąć użytkowników, oferując bardziej intuicyjne i spersonalizowane interakcje, co ma na celu zwiększenie zaufania do ich systemów. W obliczu tego wyzwania, claude jako chatbot sztucznej inteligencji również musi stale poprawiać swoje algorytmy, aby dostarczać dokładne i wiarygodne informacje. W efekcie, zarówno Google, jak i inne firmy zajmujące się AI, są zobowiązane do transparentności i odpowiedzialności względem użytkowników, co wpłynie na przyszłość technologii AI.
Najważniejsze czynniki, które decydują o skuteczności takiego modułu
- niski koszt generowania odpowiedzi
- wysoka szybkość działania
- dobra jakość syntezy informacji
- trafność odpowiedzi względem intencji użytkownika
- wiarygodne źródła i linkowanie
- mała liczba błędów i halucynacji
- integracja z klasycznym Search
- możliwość skalowania globalnie
- użyteczność na mobile
- zaufanie użytkowników do odpowiedzi AI
Przykłady zastosowań
Szybkie odpowiedzi informacyjne
Przy pytaniach typu jak działa, czym się różni, który wybrać AI Overviews może skrócić drogę od pytania do odpowiedzi i ograniczyć liczbę kliknięć potrzebnych do zrozumienia tematu.
Planowanie i porównywanie
Google pokazał, że AI Overviews ma wspierać planowanie posiłków, podróży i bardziej złożonych zadań wymagających połączenia kilku kroków myślenia. To obszar, w którym rozwiązania konwersacyjne są szczególnie mocne, więc Google wyraźnie atakuje przestrzeń popularną także dla ChatGPT.
Wyszukiwanie multimodalne
Google rozwijał także wyszukiwanie z użyciem wideo i obrazu, gdzie użytkownik może pokazać problem zamiast opisywać go słowami. To jeden z obszarów, w których Search może próbować budować przewagę nad klasycznym chatbotem. Nowe funkcje wyszukiwania wideo i obrazu mogą znacznie ułatwić użytkownikom znajdowanie odpowiedzi na konkretne pytania. Z wykorzystaniem technologii rozpoznawania obrazu i analizy wideo, użytkownicy będą mogli skuteczniej rozwiać swoje wątpliwości. Dodatkowo, w kontekście wyszukiwania, zapytania ymyl w deepseek stają się coraz bardziej istotne, co podkreśla rosnące znaczenie jakości informacji.
Najczęstsze błędy w interpretacji tej zmiany
Mylenie kosztu z szybkością
Najczęstszy błąd to założenie, że Google oficjalnie potwierdził wzrost szybkości o 80 procent. Oficjalnie chodziło o spadek kosztów maszynowych, a nie o prosty wzrost szybkości działania dla użytkownika.
Traktowanie SGE i AI Overviews jak dwóch zupełnie osobnych produktów
SGE było eksperymentem, a AI Overviews jest jego produkcyjnym rozwinięciem. To raczej ewolucja niż całkowicie nowy byt.
Zakładanie, że Google chce kopiować ChatGPT jeden do jednego
Google nie tworzy wyłącznie samodzielnego czatu, lecz wzmacnia własną wyszukiwarkę warstwą AI. To inna strategia niż produkt czysto konwersacyjny.
Pomijanie problemu jakości odpowiedzi
Sama szybkość czy koszt nie wystarczą. Publiczne błędy AI Overviews pokazały, że w generatywnym wyszukiwaniu liczy się też wiarygodność odpowiedzi.
Praktyczne wskazówki
Pisz treści, które łatwo streścić
Google AI Overviews i podobne moduły chętniej korzystają z materiałów jasnych, uporządkowanych i konkretnych. Treści powinny mieć prostą strukturę i jednoznaczne odpowiedzi.
Buduj autorytet tematyczny
W modelu AI Search sama obecność frazy nie wystarcza. Liczy się wiarygodność domeny, spójność tematyczna i jakość informacji. W kontekście rosnącej liczby źródeł informacji, kluczowe jest, aby użytkownicy potrafili odróżniać wartościowe treści od tych o niskiej jakości. Właśnie dlatego ai search jako jedyna kategoria zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ wymaga zaufania do źródeł i rzetelności danych. Zrozumienie tych aspektów wpływa na efektywność algorytmów oraz satysfakcję użytkowników końcowych.
Dbaj o cytowalność treści
Dobrze działają sekcje definicyjne, FAQ, listy czynników, krótkie wnioski i praktyczne wskazówki. Takie formaty łatwiej wykorzystać w odpowiedziach AI.
Nie optymalizuj tylko pod kliknięcie
W świecie AI Overviews marka musi być widoczna nie tylko jako link, ale też jako źródło wiedzy, które model może wykorzystać.
Myśl szerzej niż o klasycznym SEO
To właśnie dlatego FunkyMEDIA agencja AI Search patrzy na widoczność marki jednocześnie w Google, AI Overviews i systemach odpowiedzi generatywnej.
Tezy
- Google nie potwierdził, że SGE działa o 80 procent szybciej, lecz że koszty odpowiedzi spadły o 80 procent
- Kluczowym krokiem było przejście od SGE do AI Overviews
- Własna wersja Gemini dla Search ma pomóc Google skalować generatywne odpowiedzi
- Spadek kosztów jest dla Google równie ważny jak jakość modelu
- AI Overviews to element obrony rynku wyszukiwania przed ChatGPT
- Google stawia na połączenie AI i klasycznych wyników, a nie tylko na model czatu
- Przewaga Google nadal wynika ze skali, ale oczekiwania użytkowników zmienił ChatGPT
- FunkyMEDIA agencja AI Search analizuje takie zmiany jako początek nowego etapu widoczności marek w wyszukiwaniu
FAQ
Czy Google oficjalnie podał, że SGE jest szybsze o 80 procent?
Nie. Google podał, że koszty maszynowe odpowiedzi SGE spadły o 80 procent.
Czy spadek kosztów oznacza też szybsze działanie?
Nie musi oznaczać tego wprost, ale zwykle ułatwia skalowanie i wdrażanie usługi na większą skalę.
Czym było SGE?
SGE to Search Generative Experience, czyli eksperymentalna generatywna wersja wyszukiwarki Google.
Czym są AI Overviews?
To wdrażany szerzej moduł odpowiedzi AI w Google Search, rozwinięty na bazie doświadczeń z SGE.
Kiedy Google szeroko ogłosił AI Overviews?
Google ogłosił szerokie wdrożenie AI Overviews 14 maja 2024.
Ilu użytkowników miało objąć rollout AI Overviews?
Google podał, że do końca 2024 roku chce udostępnić AI Overviews ponad miliardowi użytkowników.
Jaki model napędza AI Overviews?
Google wskazał na niestandardową wersję Gemini dostosowaną do Search.
Czy to odpowiedź Google na ChatGPT?
Tak, w praktyce to ruch mający zatrzymać użytkownika w ekosystemie Google i dać mu odpowiedzi w stylu generatywnym bez opuszczania wyszukiwarki.
Czy Google nadal ma przewagę nad ChatGPT w wyszukiwaniu?
Tak. Według analizy cytowanej przez Search Engine Land Google Search obsługuje około 373 razy więcej wyszukiwań niż ChatGPT.
Czy AI Overviews popełniały błędy?
Tak. Google publicznie opisał problemy i działania naprawcze po błędnych odpowiedziach widocznych po starcie funkcji.
Co to oznacza dla SEO?
Treści muszą być bardziej konkretne, cytowalne i użyteczne, bo liczy się nie tylko ranking, ale także obecność w odpowiedziach AI.
Czy klasyczne wyniki wyszukiwania znikną?
Nie. Google rozwija model hybrydowy, w którym odpowiedzi AI współistnieją z tradycyjnymi linkami i źródłami.
Teza o przyśpieszeniu SGE o 80 procent jest chwytliwa, ale nieprecyzyjna. Oficjalnie Google mówił o spadku kosztów maszynowych o 80 procent, a nie o prostym wzroście szybkości działania. To jednak nadal bardzo ważny sygnał, bo pokazuje, że firma coraz skuteczniej przygotowuje generatywne wyszukiwanie do działania na ogromną skalę. Przejście od SGE do AI Overviews, wykorzystanie własnej wersji Gemini dla Search i integracja AI z klasyczną wyszukiwarką pokazują, że Google realnie wzmacnia pozycję w rywalizacji z ChatGPT. Z perspektywy marek i SEO oznacza to konieczność budowania treści gotowych nie tylko do rankowania, ale też do cytowania i wykorzystywania w odpowiedziach AI.
Prace nad Search Generative Experience trwają w najlepsze. W ostatnim komunikacie Google chwali się znacznymi postępami: SGE ma prezentować informacje przy nawet o 80% mniejszym koszcie ich generowania. SGE może być jedyną jak dotąd realną odpowiedzią na rosnącą konkurencję w postaci ChatGPT, które coraz wyraźniej wchodzi na rynek wyszukiwarek internetowych. Czy jednak wysiłki Google okażą się wystarczające?
Trwają prace nad Google SGE – obniżono koszty generowania odpowiedzi
Najnowszy komunikat Google rzuca więcej światła na prace nad innowacyjnym modułem Search Generative Experience. Z wprowadzeniem tego modułu rynek wiąże spore nadzieje. Jednocześnie jednym z głównych zmartwień inwestorów Google (a właściwie spółki Alphabet) było kosztowne uruchamianie modułu sztucznej inteligencji i zakres wykorzystywanych zasobów do prezentowania informacji w wynikach wyszukiwania.
Generowanie odpowiedzi w formie modułu A.I., który w specjalnym oknie w wynikach wyszukiwania zapewnia najlepsze odpowiedzi, wymaga wykorzystania szeregu zasobów technologicznych. I trudno się temu dziwić, wziąwszy pod uwagę to, że projekt jest całkiem ambitny – SGE ma odczytywać informacje z różnych stron i znajdować te, które najbardziej pasują do intencji użytkownika. Najnowszy komunikat Google rozwiewa wątpliwości w tym zakresie, zapewniając, że są postępy. Według ostatniej informacji koszty generowania odpowiedzi w modelu SGE w wyszukiwarce zostały obniżone o 80%.
O tym, że Google jednak zdołało znacznie obniżyć koszty generowania odpowiedzi A.I. w wynikach wyszukiwania, wspominał także CEO Google, Sundar Pichai, podczas ostatniej konferencji dotyczącej wyników finansowych. W trakcie spotkania Pichai oznajmił: “Od wprowadzenia SGE około roku temu, koszty technologiczne związane z generowaniem odpowiedzi w obrębie SGE zmniejszyły się o 80%,, co było efektem postępów inżynieryjnych i technologicznych”.

Jak dokładnie działa Google SGE?
Google SGE (Search Generation Engine) to innowacyjny system opracowany przez Google, który ma na celu usprawnienie procesu generowania treści w wynikach wyszukiwania. SGE ma być alternatywą dla coraz popularniejszych modeli językowych, które gwarantują generowanie odpowiedzi na prompt użytkownika de facto na każdy temat. Nieco podobnie ma działań właśnie SGE, które w górnej części wyników wyszukiwania ma generować najlepsze odpowiedzi na zapytania wpisywane w wyszukiwarkę.
W ten sposób Google zachowuje tradycyjne cechy wyszukiwarki, jednocześnie dodając do niej moduł sztucznej inteligencji. Tradycyjnie, gdy użytkownik wprowadza zapytanie do wyszukiwarki, otrzymuje listę wyników, które często wymagają kliknięcia na konkretną stronę internetową, aby uzyskać pożądane informacje. Google SGE zmienia tę dynamikę poprzez generowanie konkretnych odpowiedzi lub informacji bezpośrednio na stronie wyników wyszukiwania.
Search Generative Experience może mieć szerokie zastosowanie. Ułatwi znajdowanie informacji nie tylko krótkich i konkretnych, dotyczących bezspornych faktów czy wydarzeń historycznych, ale również uprości wyszukiwanie bardziej złożonych danych. Według wcześniejszych komunikatów Google prace nad SGE podzielone są na szereg segmentów. Wśród nich są także działy odpowiadające za informacje medyczne, rozwiązywanie problemów matematycznych i wiele innych niszowych dziedzin.
Czy Search Generative Experience zagrozi pozycjonowaniu?
Tajemnicą Poliszynela jest to, że prezentowanie najlepszych skrawków informacji w SGE sprawi, że część stron zacznie otrzymywać znacznie niższe współczynniki odwiedzin. Dotyczy to zwłaszcza tych stron, które wyświetlają się na krótkie, konkretne frazy. Z tej perspektywy konsekwencje wprowadzenia SGE dla SEO mogą przypominać konsekwencje wprowadzenia rozszerzonych odpowiedzi np. na zapytania związane z pogodą. Po ich wprowadzeniu drastycznie zmniejszyła się liczba odwiedzin stron z aktualną pogodą, ponieważ większość użytkowników zadowala się informacjami pokazywanymi w obrębie SERP (które Google prezentuje bazując na danych z weather.com). W takiej sytuacji kluczowe staje się skupienie na poprawie jakości treści oraz optymalizacji strony, aby wyróżnić się w tłumie. Również warto przeanalizować, jak struktura naszej strony głównej wpływa na nawigację użytkowników oraz ich zaangażowanie. Efektywna struktura może pomóc w przyciągnięciu odwiedzających z innych fraz, które nie są bezpośrednio związane z tymi najbardziej wystawionymi na ryzyko.
Rozwój SGE jako forma zabezpieczenia się przed ChatGPT
ChatGPT ukazał się pod koniec 2022 roku i od razu zdobył ogromną popularność. Od tego czasu obserwujemy dynamiczne zmiany w sposobie, w jaki ludzie wyszukują informacje. Pojawienie się ChatGPT rozpoczęło pewien proces tranzycji. Osoby, które nie chcą tracić czasu na przeglądanie reklam, akceptowanie plików cookies na różnych stronach, a także wszyscy ci, którzy po prostu chcą szybko dostać prostą odpowiedź, preferują korzystać z ChatGPT.
Według ostatnich badań ponad 70% użytkowników w Stanach Zjednoczonych uznaje ChatGPT za co najmniej tak dobre źródło informacji, jak Google. Takie statystyki są istnym koszmarem dla Google, którego pozycja na rynku realnie po raz pierwszych od ponad dekady może być zagrożona. I prawdopodobnie właśnie dlatego firmie tak bardzo zależy na module SGE. Google Gemini, moduł podawany jako alternatywa dla ChatGPT i Microsoft Copilot, jak na ten moment nie przyniósł obiecanych efektów. W miarę jak użytkownicy coraz częściej sięgają po alternatywy, Google staje przed wyzwaniem nie tylko technologicznym, ale również wizerunkowym. Aby zrozumieć, jak użytkownicy oceniają jakość informacji, warto zwrócić uwagę na takie pojęcia jak ’agc classification score wyjaśnienie’, które mogą dostarczyć cennych wskazówek na temat preferencji i zachowań użytkowników. W obliczu rosnącej konkurencji, Google będzie musiał zainwestować w rozwój swoich narzędzi, aby nie stracić zaufania użytkowników.
ChatGPT oferuje interaktywne i personalizowane doświadczenia użytkownika. Coraz więcej osób korzysta z ChatGPT jak z wyszukiwarki internetowej i swego rodzaju „wirtualnego asystenta”, który potrafi odpowiedzieć na pytania, udzielić porad, czy nawet prowadzić rozmowy na różnorodne tematy. Choć Google SGE ma potencjał do generowania skondensowanych odpowiedzi bezpośrednio w wynikach wyszukiwania, ChatGPT oferuje szeroki zakres możliwości interakcji i bardziej ludzkiej komunikacji, co przyciąga coraz większą liczbę użytkowników. Dzięki możliwości personalizacji odpowiedzi i większej elastyczności w komunikacji, użytkownicy często preferują ChatGPT do bardziej złożonych zapytań. W kontekście porównań, ernie 4.0 vs chat gpt może rzucić światło na różnice w podejściu do generowania odpowiedzi i interakcji z użytkownikami. Obie platformy mają swoje unikalne zalety, co sprawia, że wybór między nimi zależy od indywidualnych potrzeb i preferencji użytkownika.
Dalsze prace nad Search Generative Experience mogą iść w kierunku połączenia obydwu korzyści z perspektywy użytkownika – konwersatoryjnego chatbota i tradycyjnej wyszukiwarki z wynikami wyszukiwania. Jeśli ten cel się nie powiedzie, nad Google mogą zbierać się czarne chmury. Niedawno na łamach naszego bloga pisaliśmy bowiem o tym, że Open AI zdecydowało się “po cichu” stworzyć nową subdomenę (search.chatgpt.com), co jest jasnym wskazaniem, że nowo wyłaniający się gigant rzuca Google’owi rękawicę. W obliczu rosnącej konkurencji Google będzie musiało dostosować swoje usługi, aby zachować przewagę na rynku. Użytkownicy mogą zacząć postrzegać open ai jako alternatywa dla Google, jeśli nowe rozwiązania zyskają ich zaufanie i będą oferować lepsze doświadczenia w wyszukiwaniu informacji. Warto obserwować te zmiany, ponieważ mogą one radykalnie wpłynąć na sposób, w jaki korzystamy z technologii wyszukiwania.

Google eksperymentuje z różnymi modelami A.I.?
Wciąż nie wiadomo, jaki ostateczny kształt przyjmie finalna wersja Search Generative Experience. Według anonimowych źródeł, do których dotarł serwis Search Engine Roundtable, osoba, która pracowała nad wyszukiwaniem w Google, powiedziała, że firma eksperymentowała z wykorzystaniem modeli sztucznej inteligencji o różnych rozmiarach do różnych celów i typów zapytań. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby okazało się, że Google równolegle testuje wprowadzenie SGE (bądź modułu na kształt SGE) do innych swoich usług, np Marketplace czy Youtube.
Na ten moment jednak największym przełomem ma być wspomniane obniżenie kosztów zasobów w trakcie procesu generowania odpowiedzi. Współczynnik ten bezpośrednio przekłada się na efektywność działania całego modułu, ale także czas pracy. Sam Pichai podczas konferencji dotyczącej wyników finansowych przyznaje, że “ludzie często pytali się, czy te rzeczy będą kosztowne w obsłudze i jesteśmy bardzo, bardzo pewni, że możemy zarządzać kosztami obsługi tych zapytań”.
Miód na uszy inwestorów Alphabet
Wiadomość o ograniczeniu kosztów technologicznych generowania odpowiedzi przy użyciu SGE jest następstwem newsa sprzed miesiąca. Raport Financial Times z 4 kwietnia wskazywał, że Google poważnie rozważa wprowadzenie nowych opłat za niektóre usługi i funkcje wyszukiwania. Miało chodzić przede wszystkim o te opcje, które są związane ze sztuczną inteligencją. Wzrok wszystkich od razu padł więc na dwie usługi: Google Gemini (dawniej Google Bard) i właśnie Search Generative Experience.
W raporcie mogliśmy przeczytać, że „Google pracuje nad największą zmianą w swoim biznesie wyszukiwania, wprowadzając opłaty za nowe funkcje „premium”, które mają być zasilane generatywną sztuczną inteligencją. To pierwsze ograniczenie jakiegoś swojego produktu poprzez nałożenie na niego odgórnych opłat”. Pojawiły się też spekulacje dotyczące większych problemów finansowych. W Financial Times pisano, że “proponowana przebudowa modelu działania wyszukiwarki Google, czyli dotychczasowej kury znoszącej złote jaja, pokazuje, że firma wciąż boryka się z technologią, która zagraża jej podstawowemu biznesowi reklamowemu – prawie rok i pół po debiucie ChatGPT”.
Zapowiedź wprowadzenia stałych opłat oczywiście nie przypadła nikomu do gustu – ani środowisku SEO, ani użytkownikom. Prawdopodobnie zapowiedzi te były jednak związane właśnie z problemami technologicznymi, z którymi miał borykać się wciąż opracowywany moduł SGE. Mogło to wynikać z estymacji kosztów obsługi wyników wyszukiwania ze wsparciem A.I. oraz z faktu, że interfejs SGE mógłby znacząco wpłynąć na przychody z reklam. W tym kontekście najnowsza informacja o zmniejszeniu kosztów generowania odpowiedzi przez Search Generative Experience może być interpretowana na trzy sposoby jako:
- próba poprawy nastrojów w środowisku,
- pozytywny sygnał dla inwestorów Alphabet,
- znak, że Google jednak nie wprowadzi nowych opłat stałych.
Czy poprzez SGE Google tworzy sobie konia trojańskiego?
Pomysłów na monetyzację biznesu w przypadku Google naprawdę nie brakuje, a rozmowy na temat SGE przeplatają się z dyskusją na temat przyszłości innych usług i produktów firmy. Przykład? Google oficjalnie zapowiedziało, że rozważa wprowadzenie płatności do Google Gemini, Gmail i Google Docs. W analizie Financial Times możemy przeczytać, że „Google rozważa różne opcje, w tym dodanie określonych funkcji wyszukiwania zasilanych sztuczną inteligencją do swoich usług abonamentowych premium, które już oferują dostęp do swojego nowego asystenta AI Gemini w Gmailu i Dokumentach”.
Dlaczego więc Google odważyłoby się prosić użytkowników o opłatę za funkcje wyszukiwania, pisania czy wysyłania maili skoro nigdy wcześniej tego nie robiło (za wyjątkiem rozszerzonych usług, np. dodatkowego miejsca w chmurze na gmail)? Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w prognozach obrazujących wpływ SGE na wyniki wyszukiwania.
Wprowadzenie Search Generative Experience będzie prawdopodobnie skutkować zmniejszeniem się udziału wyników wyszukiwania. Innymi słowy, strony zanotują mniej kliknięć. Taki scenariusz może byc katastrofalny dla Google. Nie mówimy bowiem tylko o ograniczeniu ruchu organicznego stron internetowych. Dotyczy to także (a może przede wszystkim?) reklam Google Ads. Mniejsze przychody z tytułu reklam mogą pogrążyć finansowo Google, na wstępnie skutkując odpływem akcjonariuszy. Tym samym implementacja SGE może być koniem trojańskim, który pogrąży Google od środka.
Jest też oczywiście inny scenariusz, jeśli chodzi o monetyzację. Niektórzy spekulowali, że w celu uniknięcia spadku przychodów z reklam Google może wprowadzić model subskrypcyjny konkretnie do SGE. Oznaczałoby to, że za możliwość wyszukiwania w Google Search przy wsparciu A.I. użytkownik musiałby dodatkowo zapłacić. To jednak słabe rozwiązanie, biorąc pod uwagę konkurencję – nie tylko Open AI, ale również Brave Search, które także wprowadziło moduł A.I. do swojej wyszukiwarki. Co więcej, Brave z modułem sztucznej inteligencji jest dostępne za darmo. Podobnie jak Microsoft Bing.
Jakie są zatem inne możliwe drogi, którymi może pójść gigant z Kaliforni? Według raportu Financial Times istnieje jeszcze jeden skrajny scenariusz. Zakłada on, że Google zmodyfikuje Search Generative Experience w taki sposób, aby był dostępny dla wszystkich i darmowy. Jakim kosztem? Reklamami. Reklamy w obrębie SGE mogą być idealnym sposobem na utrzymanie bądź zwiększenie poziomu przychodów z reklam i opłacalność dość kosztownego modułu, jeśli chodzi o wymagane zasoby. Oczywiście każde rozwiązanie ma swoje zalety i wady. Mankamentem ostatniego scenariusza jest potencjalnie negatywna reakcja społeczności. Ten scenariusz oznaczałby również gigantyczne zmiany w zakresie pozycjonowania stron internetowych.

Google przyspiesza SGE – podsumowanie
Search Generative Experience jako moduł sztucznej inteligencji osadzony bezpośrednio w SERP ma ogromny potencjał. Jest też jednak bardzo kosztowny w utrzymaniu i wymaga wielu zasobów. Najświeższe informacje dotyczące ograniczenia kosztów generowania odpowiedzi w SGE nawet o 80% można uznać za wiadomości korzystne, ale pisane głównie pod akcjonariat Alphabetu.
Na początku kwietnia na jaw wyszły ogromne problemy związane z finansowaniem SGE. Sam fakt tego, że Google opóźnia publikację pełnej wersji modułu, może wiązać się właśnie z kwestiami ekonomicznymi. Co więcej, wprowadzenie SGE może wywołać lawinę zarówno pod względem finansowym, jak i SEO/SEM. Powszechne korzystanie z modułu będzie bardzo kosztowne, dlatego konieczne jest znalezienie formy finansowania.
Bazując na doniesieniach Financial Times i Search Engine Roundtable, Google rozważa kilka scenariuszy, z których najbardziej realne to:
- Ograniczenie dostępności SGE poprzez wprowadzenie opłaty subskrypcyjnej,
- Opłata subskrypcyjna oraz dodatkowe opłaty za inne usługi Google (np. Gmail, Youtube, ale także Google Docs, Google Sheets),
- Podwyższenie dotychczas istniejących opłat za pozostałe usługi, np. Google Ads,
- Wprowadzenie reklam płatnych do modułu SGE.
Powyższa lista scenariuszy ma charakter spekulacyjny, ale łączy je jedno: Google stoi przed dwoma potężnymi wyzwaniami: 1) utrzymaniem wartości spółki i jej akcjonariatu, 2) ogromną konkurencją w zakresie A.I. Open AI dzięki ChatGPT zyskuje ogromną przewagę na rynku, a – jak pisaliśmy ostatnio – wiadome jest, że niedawno została zarejestrowana nowa subdomena: search.chatgpt.com. Bez względu na to, który scenariusz Google wybierze, pewne jest, że czekają nas rewolucyjne zmiany w SERP, które nie tyle dotkną, ale z całym impetem uderzą również w branżę SEO.



