Mity pozycjonowania – mit nr. 2 Zamieszczanie komentarzy na blogach i forach

W 2004 roku strategia polegająca na częstym komentowaniu wpisów na blogach i forach o wysokiej ocenie TrustRank i dyskretnym zamieszczaniu odnośników w tych komentarzach przynosiła rewelacyjne efekty. Wystarczyło napisać coś sensownego, żeby odnośnik pod komentarzem został potraktowany jak rodzaj podpisu i przenosił ocenę TrustRank. Wydawało się, że wszystko jest w porządku. Potem pojawili się spamerzy. Od 2005 roku aż po dziś dzień mamy do czynienia  z plagą zamieszczania odnośników w komentarzach na blogach i forach – zjawisko to stało się tak nagminne, że zyskało sobie miano: spam komentarzowy.

Chciałbym w tym miejscu ukrócić wszelkie spekulacje na temat skuteczności odnośników zamieszczanych w komentarzach. Po pierwsze, na większości blogów komentarze opatruje się znacznikiem nofollow, który blokuje przekazywanie oceny TrustRank. Po drugie, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że Google i tak przywiązuje bardzo minimalną wagę do takich odnośników, ponieważ zjawisko zamieszczania ich w komentarzach uległo wynaturzeniu. Postaw się na chwilę na miejscu Google – odnośniki mają być głosami poparcia i wyrazami uznania przyznawanymi jednej stronie internetowej przez inną. Treści publikowanych w komentarzach nie tworzy właściciel danej strony – piszą je ludzie, którzy liczą na to, że uda im się coś zyskać na zamieszczaniu odnośnika. Google nie ma żadnego powodu, aby traktować takie odnośniki jako wyraz zaufania.