Czy problemy z indeksowaniem, snippetami i śledzeniem linków realnie wpływają dziś na SEO?
Tak. Gdy Google ma trudność z indeksacją, nieprawidłowo prezentuje snippety albo napotyka chaos w linkach i adresach URL, widoczność strony może spadać nawet mimo dobrej treści. W czasie aktualizacji algorytmów ma to jeszcze większe znaczenie.

Definicja
Najnowsze wydarzenia SEO związane z Google to zmiany, incydenty i praktyki techniczne, które wpływają na indeksowanie stron, sposób prezentacji wyników wyszukiwania oraz zdolność Google do prawidłowego odczytywania linków i adresów URL. To obszar, który bezpośrednio przekłada się na widoczność organiczną, ruch i skuteczność działań SEO.
Co dziś oznaczają problemy Google z indeksowaniem, snippetami i linkami
Współczesne SEO nie opiera się już wyłącznie na doborze słów kluczowych i publikacji treści. Coraz większe znaczenie mają kwestie techniczne, które decydują o tym, czy Google może poprawnie odczytać stronę, wprowadzić ją do indeksu, zrozumieć jej strukturę i właściwie zaprezentować w wynikach wyszukiwania. Gdy pojawiają się problemy z indeksacją, nieprawidłowe snippety lub chaos w adresach URL, nawet wartościowa strona może tracić widoczność. Ważne jest, aby regularnie analizować wydajność strony oraz stosować się do najlepszych praktyk technicznych, które wspierają podstawowe działania SEO. Oprócz optymalizacji technicznej, inwestycja w rozszerzone snippety w SEO może znacząco poprawić współczynnik klikalności i przyciągnąć więcej użytkowników. Dlatego warto zwrócić uwagę na wszelkie aspekty, które wpływają na widoczność strony w wyszukiwarkach.
Dla właścicieli serwisów, sklepów internetowych i portali oznacza to konieczność regularnego monitorowania nie tylko pozycji, ale też stanu technicznego witryny. W praktyce właśnie te obszary bardzo często odpowiadają za nagłe spadki ruchu lub osłabienie skuteczności treści SEO.
Problemy Google z indeksowaniem
Indeksowanie to proces, w którym Google dodaje stronę do swojego indeksu i może wyświetlać ją w wynikach wyszukiwania. Jeśli ten etap nie przebiega prawidłowo, strona nie ma szans na stabilną widoczność.
Najczęstsze przyczyny problemów z indeksowaniem
Do najczęstszych powodów należą błędy serwera, blokady w robots.txt, przypadkowo wdrożony noindex, słabe linkowanie wewnętrzne, duplikacja adresów URL oraz zbyt duże uzależnienie od JavaScriptu. Problemem bywają także nieaktualne mapy witryny oraz brak logicznej struktury nawigacyjnej.
Jak rozpoznać problem z indeksacją
Najczęściej objawia się on spadkiem liczby zaindeksowanych stron, brakiem nowych podstron w Google, znikaniem ważnych adresów URL z wyników albo dużą rozbieżnością między liczbą opublikowanych stron a tym, co faktycznie znajduje się w indeksie.
Co zrobić w pierwszej kolejności
Najpierw warto sprawdzić, czy problem dotyczy wyłącznie witryny, czy może występuje szerszy incydent po stronie Google. Następnie trzeba przeanalizować odpowiedzi serwera, robots.txt, znaczniki noindex, canonicale, mapę XML i sposób linkowania wewnętrznego.
Snippety w Google
Snippet to fragment treści pokazywany w wynikach wyszukiwania pod tytułem strony. Jego zadaniem jest szybkie wyjaśnienie użytkownikowi, czego może spodziewać się po wejściu na stronę.
Od czego zależy snippet
Google może wykorzystać meta description, ale może też samodzielnie utworzyć snippet na podstawie treści podstrony. Dlatego bardzo duże znaczenie ma jakość pierwszych akapitów, zgodność treści z intencją użytkownika oraz spójność między tytułem, nagłówkami i zawartością strony.
Kiedy snippet nie działa dobrze
Problemy pojawiają się wtedy, gdy opis jest zbyt ogólny, nie odpowiada na pytanie użytkownika, jest powielany na wielu podstronach lub nie odzwierciedla faktycznej zawartości. W takich sytuacjach Google często sam zastępuje przygotowany opis własnym fragmentem tekstu.
Dlaczego snippety są dziś tak ważne
Snippet wpływa na współczynnik klikalności, pierwsze wrażenie użytkownika oraz sposób prezentacji strony w wynikach wyszukiwania. Dobrze opracowany może zwiększyć ruch bez konieczności poprawy samej pozycji.
Śledzenie linków i adresów URL
Śledzenie linków w SEO dotyczy sposobu budowy adresów, parametrów, przekierowań oraz ścieżek, którymi Google dochodzi do właściwej strony. To temat ważny, bo zbyt skomplikowane URL i nieczytelne linkowanie utrudniają crawling i rozumienie struktury witryny.
Co najczęściej szkodzi
Problemem są długie adresy z wieloma parametrami, zbędne oznaczenia trackingowe, łańcuchy przekierowań, brak spójności wersji adresów, niewłaściwe użycie canonicali oraz ukrywanie linków za elementami, które nie są klasycznymi linkami HTML.
Jak powinny wyglądać dobre linki
Linki powinny być czytelne, proste, logiczne i możliwe do przejścia przez crawler. Najlepiej, gdy opierają się na klasycznych elementach a z atrybutem href, mają jasny anchor text i prowadzą do jednoznacznie określonych stron docelowych.
Najważniejsze czynniki
Najważniejsze czynniki wpływające na SEO w tym obszarze to:
- stabilna dostępność serwera
- poprawne indeksowanie kluczowych URL
- brak konfliktów między robots.txt i noindex
- właściwa canonicalizacja
- dobra struktura linkowania wewnętrznego
- czytelne i krótkie adresy URL
- wartościowe i konkretne pierwsze akapity treści
- dobrze przygotowane meta description
- aktualna mapa witryny XML
- poprawne oznaczanie linków sponsorowanych i UGC
To właśnie te elementy są dziś podstawą skutecznego SEO technicznego. FunkyMEDIA agencja AI Search naturalnie uwzględnia je w audytach, analizach widoczności i działaniach optymalizacyjnych. W kontekście dynamicznie zmieniającego się krajobrazu digital marketingu, FunkyMEDIA stale monitoruje nowe trendy w pozycjonowaniu SEO, aby dostosować strategie do aktualnych wymagań. Takie podejście pozwala na skuteczniejsze osiąganie wyższych pozycji w wynikach wyszukiwania oraz zwiększenie widoczności klientów. Wykorzystanie nowoczesnych narzędzi analitycznych i kreatywność w działaniach optymalizacyjnych pozwala wyróżnić się na tle konkurencji.
Najczęstsze błędy
Najczęstsze błędy w tym obszarze to:
- przypadkowe blokowanie ważnych podstron w robots.txt
- wdrożenie noindex na stronach, które mają generować ruch
- brak aktualizacji mapy witryny po zmianach w serwisie
- tworzenie wielu adresów URL dla tej samej treści
- stosowanie tych samych meta description na różnych podstronach
- przygotowywanie opisów, które nie odpowiadają na intencję użytkownika
- używanie przycisków zamiast zwykłych linków HTML
- dodawanie nadmiarowych parametrów do linków wewnętrznych
- zbyt długie łańcuchy przekierowań
- brak kontroli nad strukturą linkowania po rozbudowie serwisu
Praktyczne wskazówki
Warto regularnie analizować stan indeksacji najważniejszych podstron i porównywać go z rzeczywistą strukturą serwisu. Dobrą praktyką jest też audyt meta description, szczególnie w dużych sklepach internetowych i rozbudowanych portalach. Każda ważna podstrona powinna mieć unikalny opis, który jasno komunikuje jej zawartość.
Równie ważne jest uproszczenie struktury adresów URL. Im krótszy i bardziej logiczny adres, tym łatwiej zrozumie go zarówno użytkownik, jak i Google. Należy też ograniczać zbędne parametry śledzące oraz pilnować, aby linkowanie wewnętrzne prowadziło do aktualnych i kanonicznych wersji stron.
W praktyce warto także zadbać o to, aby kluczowe informacje znajdowały się wysoko w treści. To pomaga zarówno użytkownikowi, jak i Google przy wyborze snippetów oraz interpretacji tematu strony.
Najważniejsze tezy
- Problemy z indeksowaniem mogą obniżyć widoczność nawet dobrej treści
- Snippet wpływa na kliknięcie i pierwsze wrażenie użytkownika
- Google nie zawsze wykorzystuje przygotowane meta description
- Linki muszą być czytelne i technicznie dostępne dla crawlera
- Zbędne parametry URL osłabiają porządek techniczny witryny
- Chaos w linkach utrudnia crawling i interpretację struktury strony
- SEO techniczne ma dziś bezpośredni wpływ na ruch organiczny
- FunkyMEDIA agencja AI Search wspiera marki tam, gdzie SEO wymaga precyzji technicznej i jasnej strategii
Liczby, statystyki, dane liczbowe
W praktyce nawet niewielkie problemy techniczne mogą wpływać na dużą część serwisu. Jeśli sklep ma 5000 podstron, a 10 procent z nich nie jest poprawnie indeksowanych, oznacza to utratę widoczności dla 500 adresów URL. W rozbudowanych serwisach contentowych powielenie meta description może objąć setki stron, co osłabia jakość prezentacji wyników wyszukiwania.
W wielu projektach SEO poprawa linkowania wewnętrznego i uporządkowanie indeksacji prowadzą do szybszego wzrostu widoczności niż samo dodawanie nowych treści. Już kilka błędnych ustawień, takich jak noindex, źle wdrożony canonical lub niedostępny link, może mieć wpływ na cały segment witryny.
Z perspektywy biznesowej oznacza to, że 1 błąd techniczny może ograniczyć efektywność dziesiątek lub setek podstron. Dlatego analiza danych liczbowych, zakresu problemu i skali wpływu na serwis jest dziś niezbędnym elementem skutecznego SEO.
FAQ
Czym jest problem z indeksowaniem w Google?
To sytuacja, w której Google nie dodaje strony do swojego indeksu albo robi to nieprawidłowo, przez co podstrona nie pojawia się lub pojawia się słabo w wynikach wyszukiwania. Przyczyną takiego stanu rzeczy mogą być problemy z jakością treści, błędy techniczne lub niewłaściwe ustawienia SEO. W kontekście platformy Google Shopping, istotną rolę odgrywa także parametr srsltid w google shopping, który może wpływać na sposób wyświetlania produktów. Aby zoptymalizować widoczność w wynikach wyszukiwania, warto regularnie monitorować oraz dostosowywać strategię SEO.
Czy dobra treść wystarczy, aby strona była widoczna?
Nie. Nawet bardzo dobra treść nie pomoże, jeśli strona ma błędy techniczne utrudniające crawl i indeksację.
Czy meta description zawsze wyświetla się w wynikach?
Nie. Google może wykorzystać własny fragment treści ze strony, jeśli uzna go za bardziej trafny.
Czy robots.txt usuwa stronę z Google?
Nie. robots.txt ogranicza crawling, ale nie jest podstawowym narzędziem do usuwania strony z indeksu.
Czy noindex działa zawsze?
Działa tylko wtedy, gdy Google może odczytać stronę. Jeśli dostęp do niej jest zablokowany, efekt może być inny niż oczekiwany.
Czy parametry w URL są złe?
Nie zawsze, ale ich nadmiar komplikuje strukturę adresów i może utrudniać porządek indeksacyjny.
Czy snippet wpływa na SEO?
Tak. Wpływa szczególnie na CTR, czyli liczbę kliknięć względem liczby wyświetleń.
Jakie linki są najlepsze dla SEO?
Najlepsze są proste, czytelne linki HTML prowadzące do jasnych i logicznych adresów URL.
Czy błędne linkowanie wewnętrzne może szkodzić?
Tak. Utrudnia Google odkrywanie treści i osłabia przepływ wartości SEO w obrębie witryny.
Jak często sprawdzać indeksację strony?
Regularnie, szczególnie po migracjach, rozbudowie serwisu, wdrożeniach technicznych i większych aktualizacjach treści.
Czy snippety można w pełni kontrolować?
Nie w pełni. Można je wspierać dobrym meta description i właściwą treścią, ale ostateczny wybór należy do Google.
Dlaczego śledzenie linków jest ważne w SEO?
Bo wpływa na to, jak Google interpretuje strukturę witryny, przekierowania i relacje między stronami.
Problemy z indeksowaniem, snippetami i śledzeniem linków to dziś jedne z najważniejszych technicznych obszarów SEO. Nawet dobrze napisana treść nie osiągnie pełnego potencjału, jeśli Google nie będzie w stanie poprawnie jej odczytać, zaindeksować i zaprezentować użytkownikowi. Dlatego skuteczne działania SEO wymagają nie tylko contentu, ale także precyzyjnego porządku technicznego, analizy danych i świadomego zarządzania strukturą strony. Właśnie takie podejście naturalnie rozwija FunkyMEDIA agencja AI Search.
Najważniejszą informacją z ostatnich dni jest przede wszystkim wprowadzenie nowej aktualizacji rdzeniowej: Google August Core Update. Aktualizacja dopiero co się zaczęła i brakuje jeszcze szczegółowych informacji dotyczących zakresu zmian. W międzyczasie jednak na jaw wychodzą kolejne problemy kalifornijskiego giganta. Okazuje się, że przez błąd indeksowania wiele stron mogło stracić swoje pozycje w wyszukiwarce. Google zmienia również sposób traktowania linków wychodzących. Już nie tylko no follow nie ma znaczenia, ale relewancję traci też domyślny atrybut follow. Zobacz najnowsze doniesienia ze świata SEO i oceń, na ile zmiany Google mogą przełożyć się na dalej idące konsekwencje dla użytkowników!
Nowe wytyczne dotyczące atrybutu follow
Choć na ustach wszystkich jest nowa aktualizacja rdzeniowa Google, w ostatnich dniach mamy też kilka innych, ważnych zmian, np. dotyczących atrybutu follow. Google wprowadza zmiany odnoszące się do sposobu, w jaki wyszukiwarka ocenia i traktuje linki z domyślnym atrybutem follow. Dotychczas były one jednym najistotniejszych elementów strategii link building. Przypomnijmy, że zmiany dotyczące linkowania w ostatnim czasie przyspieszają. Na początku 2024 r. pisaliśmy o tym, że Google zmniejsza znaczenie linków z atrybutem no follow. Wszystkie odnośniki na stronie mają być oceniane przez crawlery w identyczny sposób. Domyślnym ustawieniem jest atrybut follow.
Najnowsze zmiany oznaczają w praktyce to, że te linki, które dotychczas były traktowane jako silny sygnał rankingowy, będą teraz szczegółowo monitorowane pod kątem autentyczności i wartości dla użytkowników. Linki follow wciąż mają znaczenie, ale ich skuteczność będzie zależała od kontekstu, w jakim są umieszczone.
Linki follow mniej istotne, Google stawia na autentyczność
Google od dawna dążyło do ograniczenia manipulacji wynikami wyszukiwania poprzez sztuczne tworzenie linków, które nie odzwierciedlają faktycznych intencji autora. Przykładem są oczywiście strategie optymalizacji treści polegające na umieszczaniu linków prowadzących do autorytatywnych źródeł, np. Wikipedii. Praktyka ta często polecana jest w kontekście lokalnego SEO. Wstawienie linków do innych stron lokalnych zwiększało skuteczność pozycjonowania, dając algorytmom znać, że faktycznie poruszamy się w obrębie danego regionu.
Praktyki te często jednak były nadużywane i – co tu dużo mówić – wykorzystywane wyłącznie w celach związanych z pozycjonowaniem. Nowe wytyczne Google mają na celu właśnie walkę z tym zjawiskiem, co z pewnością w jakimś sensie jest kolejną odsłoną walki Google z rosnącym spamem w wynikach wyszukiwania. Od teraz więc zamiast masowego tworzenia linków follow większe znaczenie będzie miał proces pozyskiwania wartościowych linków od autentycznych, wiarygodnych źródeł – takich, które faktycznie są związane ze stroną, firmą czy autorem. W długoterminowej perspektywie zmiany te mają przyczynić się do podniesienia jakości treści, w krótkiej perspektywie – do próby ograniczenia wyświetlania na wysokich pozycjach tych stron, które nadużywają linków. Czy działanie Google przyniesie oczekiwane, czy wprost przeciwne rezultaty, przekonamy się jak zwykle z czasem.
Błąd algorytmów Google wpłynął na pozycje tysięcy stron
W ostatnich dniach na jaw wyszedł również dość poważny błąd techniczny algorytmów wyszukiwarki Google Search. Mankament ten spowodował gwałtowne i nieoczekiwane spadki pozycji wielu stron internetowych niezależnie od regionu. Bardzo możliwe, że Twoja strona również na tym ucierpiała.
Jak podają autorzy opracowania opublikowanego na łamach Search Engine Roundtable, błąd ten, choć szybko naprawiony przez Google, pokazuje, jak niewiele potrzeba, aby zupełnie losowo stracić efekty często wielu lat pracy. Błąd algorytmów Google Search sprawiał, że niektóre stron nagle zaczęły spadać w rankingu. Niestety, Google nie ujawnia szczegółów dotyczących tego, na czym polegał błąd algorytmów. John Mueller opublikował w siecie wpis, tłumacząc sytuację następująco:
„Czasami mamy problemy w naszych systemach (jak wszyscy), ale chcemy być transparentni w tej kwestii zarówno dla użytkowników, jak i właścicieli stron. Ten problem (związany z rankingiem Google Search – red.) nie jest związany z aktualizacją rdzenia, która jest obecnie wdrażana. Niestety, nie da się wybrać momentu, w którym pojawią się problemy. Będziemy aktualizować status i informować, gdy sytuacja się rozwinie – zarówno w kontekście tego problemu, jak i w kwestii wdrażania najnowszego aktualizacji rdzeniowej (August Core Update 2024 – red.)”.
Po zidentyfikowaniu problemy Google miało natychmiast podjąć stosowne działania naprawcze. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja unaocznia, jak kruchy jest sukces w postaci wypracowania sobie wysokich pozycji w wyszukiwarce, które – ot tak – mogą pewnego dnia po prostu zniknąć. To tym bardziej pokazuje, że warto mieć plan awaryjny, a firmy powinny pozyskiwać leadów z wielu kanałów, nie tylko wyszukiwarki – i nie tylko Google.

Wyróżnianie treści recenzji w wynikach wyszukiwania
Kolejną nowością wprowadzoną ostatnio przez Google jest funkcja wyróżniania treści recenzji w wynikach wyszukiwania. Opcja ma ułatwiać użytkownikom szybkie znalezienie istotnych informacji potrzebnych do podjęcia decyzji zakupowych. Ma również wzmacniać rolę opinii Google. Według autorów Search Engine Roundtable Google zaczęło eksponować fragmenty recenzji bezpośrednio w wynikach wyszukiwania.
Wyróżnianie najistotniejszych fragmentów opinii może być kontrowersyjne biorąc pod uwagę to, że za wyodrębniane ich odpowiada algorytm. Nie wiemy, jakie czynniki brane są pod uwagę i co może zwiększać bądź zmniejszać szansę na to, że dana opinia pojawi się w SERP. Prawdopodobnie dużą rolę ma wskaźnik polubień opinii, który Google traktuje jako papierek lakmusowy użyteczności recenzji.
Wyróżnianie opinii z jednej strony może zmniejszać liczbę kliknięć i czas wyszukiwania, jeżeli faktycznie pragnie się poznać najważniejsze recenzje, ale nie wchodzić w szczegóły. Z drugiej strony może to negatywnie wpływać na niektóre firmy, jeśli wyróżniona zostanie akurat opinia, która nie oddaje faktycznie jakości danych usług czy produktów.
Z perspektywy SEO najświeższa modyfikacja Google również może stanowić wyzwanie. Wyróżnianie treści recenzji może mieć zarówno pozytywne, jak i negatywne konsekwencje. Strony, które posiadają dużo wartościowych, autentycznych i długich recenzji, mogą zyskać na widoczności i wiarygodności. Z drugiej strony, jeśli treść recenzji nie jest odpowiednio zoptymalizowana lub jest negatywna, może to prowadzić do spadku współczynnika klikalności (CTR) i czasu spędzanego na stronie. Dodajmy, że są branże, które z oczywistych powodów mają znacznie mniej recenzji.
Jakościowa i autentyczna treść na wagę złota
Znów coraz więcej mówi się o tym, jak istotna jest treść na stronie. Tym razem jednak w kontekście prac nad identyfikacją treści generowanej przez chatboty sztucznej inteligencji. Od momentu publicznej premiery ChatGPT, czyli końca 2022 r., Google ma problem z niezwykle dynamicznym przyrostem contentu. Generatywna sztuczna inteligencja jest coraz lepsza, a algorytmy wyszukiwarki nie dają sobie rady z odróżnieniem tego, co napisze A.I., od tego, co napisze człowiek.
Wiele jednak wskazuje na to, że i to ma się wkrótce zmienić. Z przecieku Google API (I kw. 2024 r.) wiemy, że Google pracuje nad systemem weryfikacji pochodzenia i jakości treści. Przez lata Google stopniowo priorytetyzowało i zwiększało rolę treści, która miała być bardziej wiarygodnym czynnikiem SEO w porównaniu do linkowania. W tej chwili Google kładzie nacisk przede wszystkim na użyteczność treści. Nie rozwiązuje to jeszcze problemu z contentem generowanym przez A.I., ale zmniejsza znaczenie ogólnych artykułów blogowych, których tysiące wariantów pojawia się w każdym ułamku sekundy. Treść ogólna, tzw. evergreen content, ma stopniowo mieć mniejsze znaczenie. Google Search wyróżniać będzie te strony, które odpowiadają nie na ogólne, lecz konkretne pytania i potrzeby użytkowników.

Elastyczność jako nadrzędna wartość w SEO
W kontekście wszystkich powyższych poprawek, które wprowadza Google, najważniejszą cechą SEO staje się gotowość do adaptacji do otaczających warunków. Elastyczność w SEO oznacza nie tylko stałe monitorowanie wyników, analizę danych czy śledzenie zmian i newsów, np. dotyczących nowych aktualizacji. To także otwartość na wprowadzanie daleko idących modyfikacji.
Jeżeli chcemy trzymać rękę na pulsie, konieczne są regularne audyty SEO, monitorowanie linków, a także analiza zachowań użytkowników. Przyda się także monitorowanie zmienności wyników wyszukiwania (np. przy pomocy dostępnego online narzędzia Semrush). W ostatnim kwartale 2023 r. Google poinformowało, że nie będzie już publicznych zapowiedzi niektórych nowych aktualizacji. Oświadczenie dotyczyło co prawda aktualizacji pomocniczych, takich jak np. Helpful Content z września 2023 r. Wiadomo jednak, jakie spustoszenie w SERP potrafią uczynić także te pomniejsze update’y.
Od tego czasu nie brakuje specyficznych sytuacji, kiedy wyraźnie obserwujemy wzmożony poziom niestabilności wyników wyszukiwania pomimo tego, że Google nie potwierdza wprowadzania żadnej aktualizacji. Nie oznacza to jednak, że jej nie ma. Każda taka zmiana może sporo namieszać, jeśli chodzi o pozycje strony w SERP. Tym bardziej istotne staje się więc samodzielne i niezależne monitorowanie tego, co dzieje się w wynikach wyszukiwania.
Najnowsze zmiany w SEO – podsumowanie
Nowe wytyczne Google dotyczące linków follow sprawiają, że warto wrócić do realizowanych kampanii link buildingu. Linkowanie zdaje się ewoluować w Google Search znacznie szybciej, niż prace nad identyfikacją jakości treści. Tu jednak też są spore zmiany. Google coraz bardziej podkreśla użyteczność treści jako główną przesłankę, na której opierać ma się ocena jakości. Strony, które udzielają nie ogólnych, ale konkretnych odpowiedzi na potrzeby użytkowników, mają mieć większe szanse na pojawienie się w górnych wynikach wyszukiwania.
Kolejne zmiany dotyczą recenzji Google. Wprowadzenie mechanizmu wyróżnień wybranych opinii Google będzie mogło wpływać na zmniejszenie się ruchu organicznego niektórych stron. Działania Google są spójne z dalszym rozwojem personalizacji wyników wyszukiwania, czyli uzależniania wyglądu SERP od danych wejściowych użytkownika, takich jak historia przeglądania, preferencje, wcześniej odwiedzane strony. System ten najpełniej działa na urządzeniach mobilnych, gdzie wyszukiwanie odbywa się w formie aplikacji, a także na desktopach w przypadku użytkowników korzystających z Google Chrome. Niewątpliwie kolejne zmiany również mogą jeszcze bardziej wpływać na to, że wyniki będą bardziej indywidualne, ogólne kampanie bazujące na link building czy tworzeniu generycznego contentu stawać się będą po prostu mniej skuteczne.



