Jak wybrać najlepszą firmę pozycjonującą

Od czasu do czasu poprzez fora lub bezpośrednio dzięki Klientom dowiadujemy się jakie umowy na pozycjonowanie proponują różnorakie Agencje. Czasem jest zabawnie, czasem przechodzi mnie dreszcz, a incydentalnie przychodzi myśl, że ktoś wpadł na dobry pomysł, dzięki któremu udoskonalił swoją umowę. Dlatego też chciałbym dziś usystematyzować kilka informacji na temat umów zawieranych między Klientem, a firmą pozycjonerską. Skłonić Was do analizy umów już zawartych lub zawieranych lada moment. Określimy jakie zapisy powinny znaleźć się w umowie, w celu zabezpieczenia zarówno Klienta jak i Agencji. Pominę naturalnie zapisy mniej istotne z punktu widzenia pozycjonowania, okraszone zwykle nieprzystępnym językiem urzędowym, który brzmi jak nowoczesna poezja niemiecka.

§1 – przedmiot umowy.

Usługodawca powinien na wstępie zaserwować Klientowi kilka krótkich definicji słów, które padają często w umowie. Nie każdy musi wiedzieć czym jest duplicate content, odnośnik czy domena.
Następnie pozycjoner w sposób czytelny powinien objaśnić co jest przedmiotem umowy. Samo „pozycjonowanie” to trochę oszczędny opis usługi. Krótka definicja także nie zaszkodzi.
W dalszej kolejności powinniśmy dowiedzieć się jaka domena będzie pozycjonowana, w której wyszukiwarce i w jaki sposób usługa zostanie rozliczona.
Według mnie zapis dotyczący metody przeprowadzania usługi także byłby zabezpieczeniem dla Klienta – nie mam na myśli precyzyjnego opisu działania, lecz zapewnienia, iż usługa będzie wykonywana zgodnie z ustalonymi normami SEO.
Zakończeniem może być założenie osiągnięcia szacowanych efektów w trakcie trwania umowy, ale na pewno nie w formie gwarancji i zapewnień.
Agencja szanująca siebie i Klientów nie może dać gwarancji osiągania danych pozycji w określonym czasie, ponieważ nie może przewidzieć efektów. Zasada działania wyszukiwarki jest tajna i zbyt skomplikowana, aby dało się ją ot co „rozpracować”.
Firmy gwarantujące wyniki w określonym terminie albo nie mają pojęcia o tym co robią albo żerują na niewiedzy Klientów, używając tej informacji jako argumentu sprzedażowego.
Oczywiście, że z racji doświadczenia można bazować na wynikach dotychczasowych zleceń, ale z umiarem – pozycjonowanie, to nie odśnieżanie podjazdów. Raczej odśnieżanie stoku narciarskiego od podnóża.

§2 – Płatności

Paragraf drugi powinien określić za co płacimy. Zwykle płatność uzależniona jest od pozycji witryny w Google na dane słowo kluczowe. W tym wariancie powinniśmy spodziewać się raczej stawki dziennej.
Drugą opcją jest rozliczanie abonamentowe – zryczałtowana opłata miesięczna za frazę.
W tym paragrafie powinny znaleźć się również słowa kluczowe i stawki, które obowiązują podczas trwania umowy.

§3 – Monitorowanie wyników

Usługodawca powinien zobowiązać się do przesyłania comiesięcznych raportów z efektywności usługi lub udostępnić Klientowi narzędzie pozwalające na bieżące monitorowanie pozycji witryny.

§4 – Zabezpieczenia

Paragraf istotny dla obu stron. Swoista ochrona przed nieuczciwym wykonawcą i Klientem, który stara się pomagać na siłę.
Pierwszy punkt dotyczy zobowiązania się Klienta do udostępnienia loginów i haseł do serwera i CMS, w celu zoptymalizowania kodu źródłowego witryny pod kątem wyszukiwarki. Z drugiej jednak strony wykonawca musi zobowiązać się do nierozpowszechniania tych danych i do nieudostępnienia ich osobom trzecim.
Następnie Klient powinien potwierdzić, że przez cały okres trwania umowy, nie stworzy strony www o identycznej lub bardzo podobnej zawartości co strona pozycjonowana. Mogłoby to się skończyć usunięciem jednej z domen z wyszukiwarki.
Uczciwe byłoby także zobowiązanie się Agencji do bezzwłocznej i bezpłatnej naprawy powstałych usterek witryny w skutek aktywności pozycjonerskich. Dotyczy to także filtrów lub bana od Google.
Zdarza się, że zleceniodawca jako ekspertów traktują wyłącznie siebie i na własną rękę edytują zawartość swoich serwisów www – niestety może się to odbić na wynikach pozycjonowania i wówczas pretensje ma się tylko do pozycjonera. Na wszelki wypadek warto zabezpieczyć się zapisem dotyczącym konsultacji wszelkich edycji na stronie z wykonawcą.
Na koniec dwie ważne, lecz nie zawsze podejmowane kwestie w umowach – Klient oświadcza, że w trakcie umowy serwis nie przestanie istnieć z powodu nieopłacenia domeny czy hostingu i nie będzie „wspierał” pozycjonowania osobiście lub za pomocą innej firmy. Wyłączność na usługę w trakcie trwania umowy MUSI być zachowana.

§5 – Czas trwania umowy

Sprawa prosta – jasno określony termin wykonywania usługi to podstawa. Niemniej jednak nie wolno zapomnieć o zapisach mówiących o tym, co dzieje się z umową później. Firma, której zaufałeś może waśnie zaproponowała Ci automatyczne przedłużenie umowy na 10 lat, o ile nie zgłosiłeś chęci zakończenia współpracy kilka miesięcy przed zakończeniem trwania umowy. Po zakończeniu pierwotnego czasu trwania usługi, najlepszy modelem byłoby najpewniej automatyczne rozwiązanie umowy lub przejście na umowę zawartą na czas nieokreślony z miesięcznym okresem wypowiedzenia, ale jak wiemy, w tej materii bywa różnie.
Co z wypowiedzeniem w trakcie umowy pierwotnej?
W przypadku rozliczania abonamentowego Klient ma prawo zerwać umowę kiedy chce, z miesięcznym okresem wypowiedzenia i jest to opcja jak najbardziej uczciwa.
W przypadku rozliczania za efekt, moim zdaniem Klient nie powinien mieć prawa do zerwania umowy, gdyż Agencja musi mieć szansę na zwrot z inwestycji w pozycjonowanie witryny usługodawcy. Co najważniejsze, Klient przed zawarciem takiej umowy musi być o tym poinformowany co najmniej kilka razy… W innym przypadku nie liczyłbym na przedłużenie umowy.
Niektórzy koledzy z branży mogą się nie zgodzić z przedostatnim zdaniem, więc zostawiam sobie furtę – Klient może wypowiedzieć umowę za efekt, jeśli:
• Zapłaci karę umowną
• lub umieścimy zapis, że może zrobić to bez konsekwencji, gdy np. nie osiągniemy efektów przynajmniej w pewnej części po określonym z góry okresie czasu. Optymalnym buforem jest czas ok. 6 miesięcy.

§6- Reasumując…

Klienci i Pozycjonerzy, jeżeli decydujemy się na dłuższą współpracę, musimy obdarzyć się wzajemnym zaufaniem. Wobec tego my – pozycjonerzy konstruujmy przejrzyste i precyzyjne umowy. Usługę trzeba jasno określić, im dokładniej tym lepiej.
Klienci – Wy czytajcie umowy z najwyższą uwagą. Naprawdę łatwo w dzisiejszych czasach „wdepnąć” w bardzo niepreferencyjne warunki współpracy. Tym bardziej, że charakter usługi jest na tyle skomplikowany, że łatwo zawoalować najistotniejsze aspekty umowy branżowym żargonem, zupełnie niezrozumiałym dla Klientów. Życzę wam wszystkim współpracy na właściwym poziomie i umów, które można zawrzeć bez konsultacji z radcą prawnym.