Sztuczna inteligencja (jeszcze) nie zabiera ruchu Google Search. Nowy raport

Czy AI już odbiera Google Search realny ruch użytkowników?


Jeszcze nie na dużą skalę. Dane opisywane latem 2024 pokazywały, że Google nadal utrzymywało dominację, a narzędzia AI rosły szybko, ale z dużo niższego poziomu. Problemem stawał się raczej zero click i większa liczba odpowiedzi bez wejścia na strony niż pełne przejęcie ruchu przez AI. 

Definicja

Stwierdzenie, że sztuczna inteligencja jeszcze nie zabiera ruchu Google Search, oznacza, że w połowie 2024 roku narzędzia AI nie przejęły jeszcze na szeroką skalę zachowań wyszukiwawczych użytkowników ani nie odebrały Google pozycji głównego punktu wejścia do informacji. Jednocześnie rosło znaczenie odpowiedzi bez kliknięcia, AI Overviews i wyszukiwania bez przejścia na otwarty web. 

Co pokazał nowy raport

Najgłośniejsze dane z tego okresu pochodziły z analiz SparkToro i Datos. Ich główny wniosek był prosty: AI rosło, ale nie robiło jeszcze wyraźnego wyłomu w ruchu Google. W analizie desktopowej Google w maju 2024 miało nawet nieco więcej wizyt niż rok wcześniej, a największy z graczy AI search nadal pozostawał wielokrotnie mniejszy od Google. 

To bardzo ważne rozróżnienie. W połowie 2024 roku rynek widział szybki wzrost zainteresowania AI, ale skala nie była jeszcze na tyle duża, by mówić o realnym przejęciu search behavior przez alternatywne narzędzia. Innymi słowy, użytkownicy testowali AI, ale Google pozostawało głównym kanałem wyszukiwania. 

Dlaczego ten wniosek był ważny

W 2024 roku wiele prognoz sugerowało, że klasyczna wyszukiwarka zacznie gwałtownie tracić znaczenie. Tymczasem dane nie potwierdzały jeszcze takiego scenariusza. Z perspektywy marketingu oznaczało to, że SEO nadal pozostawało podstawowym źródłem widoczności, mimo rosnącej roli AI. 

Co oznacza stan na czerwiec 2024

Stan na czerwiec 2024 nie oznaczał, że AI nie ma wpływu na wyszukiwanie. Oznaczał raczej, że wpływ ten był jeszcze ograniczony w porównaniu ze skalą Google. Dodatkowo AI Overviews według przywoływanych badań pojawiały się wtedy na stosunkowo małej części wyników, około 12,7 procent zapytań w USA w czerwcu 2024. 

AI nie zabiera ruchu Google, ale zmienia sposób korzystania z wyszukiwarki

To najważniejsze doprecyzowanie. W połowie 2024 AI nie odbierało jeszcze Google masowo użytkowników, ale zaczynało zmieniać mechanikę samego wyszukiwania. Coraz większy problem stanowił fakt, że wiele wyszukiwań kończyło się bez kliknięcia do zewnętrznej strony. Badanie SparkToro i Datos pokazało, że 58,5 procent wyszukiwań Google w USA i 59,7 procent w UE kończyło się zero click. 

To oznacza, że zagrożeniem dla ruchu organicznego nie była jeszcze przede wszystkim ucieczka użytkowników do chatbotów, ale fakt, że Google coraz częściej zatrzymywało uwagę u siebie. Część zapytań była rozwiązywana bez przejścia dalej, a część kliknięć trafiała do własnych usług Google. 

Gdzie był prawdziwy problem

Prawdziwy problem polegał na tym, że Google nadal dominowało, ale coraz mniej ruchu wypuszczało na otwarty internet. To zła wiadomość dla wydawców i marek opartych na klasycznym modelu kliknięcie z Google i wejście na stronę. Jednocześnie nie jest to jeszcze dowód, że AI jako osobny kanał przejęło wyszukiwarkę. 

Dlaczego marketerzy często mylili te zjawiska

Wiele osób mieszało dwa różne trendy. Pierwszy to wzrost narzędzi AI takich jak Perplexity czy ChatGPT. Drugi to zmiana samego Google, które coraz częściej odpowiadało bezpośrednio w wynikach. Raporty z połowy 2024 pokazywały, że drugi trend był dla ruchu webowego bardziej odczuwalny niż pierwszy. 

Jak interpretować te dane w SEO

Dla SEO wniosek był dość trzeźwy. Nie było jeszcze podstaw, by ogłaszać koniec Google Search. Były natomiast mocne podstawy, by zmienić sposób myślenia o efektywności organicznej. Sama obecność w wynikach nie gwarantowała już takiego samego poziomu ruchu jak wcześniej, bo coraz częściej użytkownik dostawał odpowiedź bez kliknięcia. 

To oznaczało, że SEO powinno równocześnie dbać o widoczność, cytowalność, jakość snippetów, strukturę odpowiedzi i budowanie marki. W takim środowisku ważne staje się nie tylko rankowanie, ale też to, czy treść zostaje zauważona, zacytowana i uznana za najlepszą odpowiedź w kontekście wyszukiwania i AI Search. W przeciwieństwie do tradycyjnych strategii SEO, gdzie kluczowym celem było zdobycie wysokiej pozycji w wynikach wyszukiwania, obecnie istotne jest, aby treści były nie tylko optymalizowane, ale także angażowały użytkowników. W tym kontekście warto przeprowadzić porównanie chatgpt z ahrefs, aby zrozumieć, jak różne narzędzia mogą wspierać proces tworzenia treści, które nie tylko przyciągają, ale i utrzymują uwagę odbiorców. Efektywne łączenie tych podejść pozwoli na jeszcze lepsze wyniki w dynamicznie zmieniającym się świecie marketingu cyfrowego.

SEO nadal ma sens

Tak, ponieważ Google pozostawało głównym miejscem rozpoczęcia podróży informacyjnej użytkownika. Nawet jeśli część zapytań nie kończyła się kliknięciem, SEO nadal było kluczowe dla obecności marki tam, gdzie użytkownik szuka odpowiedzi. 

Ale samo SEO klikowe już nie wystarcza

Jeśli marka patrzy wyłącznie na wejścia z niebrandowych fraz, może przeoczyć zmianę modelu wyszukiwania. W drugiej połowie 2024 coraz ważniejsze stawały się także widoczność bez kliknięcia, rozpoznawalność marki oraz obecność w odpowiedziach generowanych lub wspieranych przez AI.

Najważniejsze czynniki

Najważniejsze czynniki w ocenie tej zmiany to skala realnego ruchu Google, tempo wzrostu narzędzi AI, udział wyników zero click, częstotliwość pojawiania się AI Overviews, udział kliknięć kierowanych do otwartego internetu oraz to, czy marka potrafi budować widoczność nie tylko w klasycznych linkach, ale też w odpowiedziach, snippetach i środowiskach AI.

Najczęstsze błędy

Najczęstszym błędem było ogłaszanie śmierci Google Search zbyt wcześnie. Drugim błędem było ignorowanie faktu, że to nie chatboty, ale samo Google coraz częściej zatrzymywało użytkownika u siebie. Trzecim błędem było mierzenie sytuacji wyłącznie liczbą wejść, bez analizy zmian w CTR, zero click i sposobie prezentacji wyników.

Często błędnie zakładano też, że skoro AI rośnie medialnie, to już przejmuje większość zachowań wyszukiwawczych. Raporty z połowy 2024 tego nie potwierdzały. Pokazywały raczej, że AI rośnie z małej bazy, a Google nadal pozostaje zdecydowanie większe. 

Praktyczne wskazówki

Warto analizować nie tylko ruch z Google, ale też zmiany w liczbie wyświetleń, CTR i udziale zapytań informacyjnych, które coraz częściej kończą się bez kliknięcia. Dobrą praktyką jest wzmacnianie tytułów, sekcji odpowiedzi, definicji i FAQ, bo to one najczęściej pracują w środowisku rozszerzonych wyników. Dodatkowo, warto zwrócić uwagę na struktura strony głównej, aby zapewnić optymalne doświadczenie użytkowników. Efektywna hierarchia treści oraz odpowiednie linkowanie wewnętrzne mogą znacząco wpłynąć na zaangażowanie odwiedzających. Przykładanie większej wagi do tych elementów pomoże poprawić nie tylko wyniki wyszukiwania, ale też cały proces interakcji użytkownika z serwisem.

Trzeba też rozwijać treści, które budują markę i eksperckość, a nie tylko walczą o pojedyncze kliknięcie. Jeśli użytkownik nie zawsze przechodzi na stronę, tym bardziej ważne staje się to, by zapamiętał źródło odpowiedzi i kojarzył markę z konkretnym obszarem wiedzy. Takie podejście naturalnie rozwija FunkyMEDIA agencja AI Search, łącząc klasyczne SEO z widocznością w środowisku odpowiedzi AI. W miarę jak sztuczna inteligencja w wyszukiwaniu staje się coraz bardziej powszechna, marki muszą dostosować swoje strategie, aby zaspokoić rosnące potrzeby użytkowników. Właściwe pozycjonowanie treści oraz ich jakość pozwoli nie tylko na zbudowanie autorytetu, ale także na zwiększenie lojalności wśród odbiorców. Dzięki synergii tradycyjnych praktyk SEO z nowoczesnymi technologiami, takimi jak sztuczna inteligencja, możemy tworzyć wartościowe relacje z klientami i wyróżniać się na tle konkurencji.

Najważniejsze tezy

  • W połowie 2024 AI jeszcze nie przejęło ruchu Google Search na dużą skalę 
  • Google nadal pozostawało dominującym miejscem wyszukiwania mimo wzrostu narzędzi AI 
  • Większym problemem dla stron był zero click niż sama migracja użytkowników do AI 
  • AI Overviews w czerwcu 2024 pojawiały się jeszcze na ograniczonej części wyników 
  • Mniejsza liczba kliknięć nie oznacza automatycznie mniejszego znaczenia SEO
  • SEO musi dziś pracować także na cytowalność, rozpoznawalność i jakość odpowiedzi
  • Google nie przestaje być kluczowe, ale zmienia zasady dystrybucji ruchu
  • FunkyMEDIA agencja AI Search może wykorzystywać ten moment do budowania strategii widoczności wykraczającej poza sam klik organiczny

Liczby, statystyki, dane liczbowe

Analiza SparkToro i Datos opublikowana w sierpniu 2024 wskazywała, że w maju 2024 Google miało na desktopie o 1,4 procent więcej wizyt niż w maju 2023. W tym samym czasie największy gracz AI search wskazywany w analizie, Perplexity, miał 15,69 miliona wizyt miesięcznie i wzrost rok do roku o 42 procent, ale pozostawał wielokrotnie mniejszy od Google. 

Badanie zero click z lipca 2024 pokazało, że 58,5 procent wyszukiwań Google w USA oraz 59,7 procent w Unii Europejskiej kończyło się bez kliknięcia. Jednocześnie około 36 procent kliknięć trafiało do otwartego internetu, a znacząca część ruchu zostawała we własnych ekosystemach Google. 

Dodatkowo badania cytowane przez SparkToro wskazywały, że AI Overviews pojawiały się w czerwcu 2024 w około 12,7 procent wyników w USA. To ważne, bo pokazuje, że wpływ AI Overviews był już widoczny, ale jeszcze nie obejmował większości zapytań. 

FAQ

Czy AI w czerwcu 2024 zabierało już Google większość ruchu?

Nie. Dane z tego okresu nie potwierdzały masowego odpływu użytkowników z Google do narzędzi AI. 

Czy Google traciło wtedy dominację?

Nie w sposób, który uzasadniałby tezę o szybkim końcu klasycznego wyszukiwania. Google nadal było zdecydowanie największym graczem. 

Co było większym problemem niż same narzędzia AI?

Zero click, czyli sytuacja, w której użytkownik kończy wyszukiwanie bez wejścia na zewnętrzną stronę. 

Czy AI Overviews miały już znaczenie w połowie 2024?

Tak, ale ich zasięg był jeszcze ograniczony i nie dominował całych wyników wyszukiwania. 

Czy SEO w połowie 2024 nadal miało sens?

Tak. SEO nadal było podstawowym kanałem budowania widoczności w Google.

Czy ruch organiczny był już całkowicie zastępowany przez AI?

Nie. Bardziej zmieniał się sposób dystrybucji odpowiedzi niż samo źródło wyszukiwania.

Czy marki powinny były rezygnować z Google SEO?

Nie. Rozsądniejsze było poszerzenie strategii o AI Search, a nie porzucanie SEO.

Czy mniej kliknięć oznacza mniejszą wartość obecności w Google?

Nie zawsze. Czasem użytkownik zapamiętuje markę lub wraca później innym kanałem, nawet jeśli nie kliknie od razu.

Co wynikało z raportów dla wydawców?

Że największym wyzwaniem staje się utrzymanie ruchu w środowisku, w którym odpowiedź coraz częściej pojawia się bez przejścia na stronę.

Czy AI było wtedy bardziej trendem czy realnym zagrożeniem dla Google?

W połowie 2024 bardziej szybko rosnącym trendem niż pełnym zagrożeniem dla dominacji Google. 

Jak firmy powinny reagować na taki stan rynku?

Budować treści bardziej użyteczne, cytowalne i lepiej dopasowane do intencji użytkownika, a nie skupiać się wyłącznie na klasycznym kliknięciu.

Dlaczego ten temat jest ważny także dziś?

Bo pokazuje moment przejściowy, w którym AI nie zastąpiło jeszcze Google, ale zaczęło zmieniać sposób, w jaki użytkownicy konsumują odpowiedzi.

Nowy raport dla stanu na czerwiec 2024 nie potwierdzał tezy, że sztuczna inteligencja już zabiera Google Search ruch na masową skalę. Potwierdzał natomiast coś innego: model wyszukiwania zaczął się zmieniać. Google pozostawało dominujące, ale coraz częściej odpowiadało samo, a użytkownik nie zawsze przechodził dalej na stronę. Dla SEO oznaczało to nie koniec widoczności, lecz zmianę reguł gry. Coraz ważniejsze stawały się jakość odpowiedzi, struktura treści, rozpoznawalność marki i obecność w środowisku AI. W związku z tym, strategie SEO muszą być dostosowywane do zmieniającego się krajobrazu, w którym sztuczna inteligencja w wyszukiwaniu odgrywa kluczową rolę. Firmy powinny inwestować w tworzenie treści, które nie tylko odpowiadają na potrzeby użytkowników, ale także są zoptymalizowane pod kątem algorytmów AI. W przyszłości sukces w marketingu internetowym będzie w dużej mierze zależał od umiejętności adaptacji do tych dynamicznych zmian.

Najnowszy raport przygotowany przez Sonata Insights weryfikuje hipotezy dotyczące wzrostu udziału wyszukiwania A.I. kosztem tradycyjnych wyszukiwarek. Według analizy Google Search nie jest dotknięte wzrostem popularności rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji. Jak zaznaczają twórcy raporty, nie oznacza to jednak, że żadnych zmian nie widać. Sprawdzamy, jaka jest aktualnie pozycja Google Search w momencie, kiedy OpenAI potwierdziło wprowadzenie własnej wyszukiwarki A.I. na rynek!

Sztuczna inteligencja nie wpływa na Google Search

Zespół Sonata Insights przeanalizował dane dostarczony przez panel clickstream Datos w poszukiwaniu zmian, jakie mogły dotknąć Google Search po wprowadzeniu generatywnej sztucznej inteligencji. Zamierzano zweryfikować, jakie zaszły zmiany w zachowaniach konsumentów od momentu, kiedy rozpoczęła się “era A.I.”. Cały raport po zarejestrowaniu się dostępny jest online na stronie Datos.

Okazuje się, że ruch w Google Search wydaje się nie zmniejszać pomimo tego, że odnotowywany jest wzrost ruchu wyszukiwarek opartych na sztucznej inteligencji. Popularność ChatGPT od OpenAI przebije kolejne, niewyobrażalne dotąd granice. Co miesiąc model językowy obsługuje ponad 3 miliardy promptów – to tyle, co ponad 1/3 wszystkich mieszkańców naszej planety. W tym kontekście dane Sonata Insights mogą być naprawdę zaskakujące.

Na dniach raport był szczegółowo omawiany na Sparktoro przez Randy’ego Fishkina. Dane pokazują, że ruch w Google Search od maja 2023 r. do maja 2024 r. wzrósł o 1,4%. Według raportu „w maju 2024 roku Google miał nieco więcej wizyt na komputerach stacjonarnych niż w maju 2023 (+1,4% wzrost), podczas gdy największy gracz A.I. w tej kategorii (Perplexity) osiągnął 15,69 (+42% wzrost w porównaniu do poprzedniego roku).

Perplexity rywalizuje z ChatGPT, Google Search króluje pod względem ruchu

W maju 2023 r. Google miał ponad 290 razy więcej użytkowników wyszukiwania od Perplexity. Wyszukiwanie w narzędziach A.I. rośnie z miesiąca na miesiąc. Przyrost ruchu w narzędziach A.I. jest szybszy, niż w Google Search, ale jednocześnie ruch w tej ostatniej wyszukiwarce nie zmniejsza się. Może to oznaczać, że wielu użytkowników dodatkowo korzysta z ChatGPT, Perplexity czy Microsoft Copilot do celów innych niż te, które realizuje poprzez Google Search.

Jeżeli chodzi o zmienność, największy procentowo przyrost ruchu zdobywa Perplexity. Innowacyjne narzędzie A.I., które oferuje kilka różnych modeli językowych, w tym m.in. Claude i Transformer, zdobywa relatywnie więcej ruchu, niż ChatGPT. To spore zaskoczenie, biorąc pod uwagę fakt, że obydwa rozwiązania oferują możliwość korzystania z chatbota w wersji darmowej. Główne różnice są takie, że Perplexity zawiera reklamy, nie wymaga jednak rejestrowania konta. Jakość generowanych odpowiedzi jest podobna w zależności od wykorzystywanego modelu językowego, z drobną przewagą na rzecz ChatGPT. Perplexity staje się coraz bardziej popularne dzięki swojej elastyczności i różnorodności modeli, co przyciąga użytkowników poszukujących innowacyjnych rozwiązań. Warto również zauważyć, że porównanie funkcji chatbota obu platform ujawnia różnice w interfejsie użytkownika oraz sposobie, w jaki przetwarzane są zapytania. To sprawia, że każdy użytkownik może znaleźć narzędzie, które najlepiej odpowiada jego potrzebom, niezależnie od preferencji.

Pomimo rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji Google na ten moment nie traci ruchu. Głównym konkurentem Google wciąż jest Microsoft Bing oraz wyszukiwarka DuckDuckGo. Biorąc pod uwagę dynamikę zmian, która prezentowana jest przez najnowsze badanie, to właśnie DuckDuckGo powinno być na ustach całej branży. Nie dzieje się tak prawdopodobnie ze względu na to, że wciąż cała społeczność i rynek przeżywają silny hype na sztuczną inteligencję i LLM.

Google wciąż króluje pod względem ruchu. Spośród narzędzi A.I. największym zagrożeniem jest… Perplexity.

Niezachwiana pozycja rynkowa Google Search

Badanie Sonata Insights pokazuje, jak bardzo społeczność mogła mylić się co do wpływu sztucznej inteligencji na proces wyszukiwania. Okazuje się bowiem, że rozwój modeli językowych wcale nie musi być grą o sumie zerowej, a wielu użytkowników ChatGPT / Perplexity korzysta w takim samym stopniu z Google Search / DuckDuckGo.

W rankingu aktywności Google wciąż zdobywa pierwsze miejsce.
W rankingu aktywności Google wciąż zdobywa pierwsze miejsce.

Oprócz tego badanie Datos i Sonata Insight zawiera też wiele innych ciekawych ustaleń. Oto najważniejsze wnioski z raportu:

  • udział Google w łącznym ruchu na komputerach stacjonarnych i urządzeniach mobilnych jest prawie identyczny dla okresu maj 2023 – maj 2024. Procent użytkowników, którzy wyszukiwali przy pomocy Google Search, również pozostał względnie niezmieniony w ciągu roku. Może to oznaczać, że choć wiele platform A.I. zyskuje popularność, wciąż użytkownicy preferuję korzystać albo z wyszukiwarki, albo z A.I. oraz wyszukiwarki.
  • średnia liczba wyszukiwań Google na użytkownika dla komputerów stacjonarnych w okresie badawczym wzrosła o 10,4%, osiągając wartość 109,9 pkt. w maju 2024 roku. W przypadku urządzeń mobilnych liczba wyszukiwań w Google Search wyniosła 51 pkt. w maju 2024 roku. Warto zaznaczyć, że badanie nie uwzględnia jednak aplikacji mobilnej Google, w której odbywa się ogromna część wyszukiwań na urządzeniach mobilnych.
  • odsetek użytkowników korzystających z tradycyjnych wyszukiwarek, którzy używają także platform A.I.m wzrósł tylko o 2 pp. w ciągu ostatniego roku. W maju 2024 roku 16,45% użytkowników z tej grupy korzystało przynajmniej z jednej platform A.I.
  • użytkownicy platform A.I. w większości nie rezygnują z korzystania z tradycyjnych wyszukiwarek internetowych.

Stabilny wzrost ruchu Google Search. Podsumowanie

Wzrost o 1,4% r/r nie jest wynikiem wysokim, ale przede wszystkim jest to wynik na plusie. A to znaczy wiele w sytuacji, gdy mieliśmy do czynienia z premierą i rozwojem kluczowych platform z zakresu generatywnej sztucznej inteligencji. Google wciąż bryluje, jeśli chodzi o ruch użytkowników, pozostawiając wszystkie inne platformy daleko w tyle. Ciekawostką jest fakt, że poza Microsoft Bing to nie ChatGPT, nie Perplexity, ale wyszukiwarka DuckDuckGo stanowi coraz większe zagrożenie dla potęgi Alphabetu.

Z opublikowanego badania można też wynieść ważne wnioski dla siebie, prowadzonego bloga, działu marketingowego i firmy. Oprócz robienia solidnego PR i marketingu marki nastawionego na platformy A.I. (po to, aby marka mogła się wyświetlać w źródłach, które LLM wykorzystują jako dane treningowe) należy skupić się na tym, co działa tu i teraz.       

Przez ostatnią dekadę przeżywaliśmy rozwój aplikacji mobilnych, rozwój i upadek blockchaina, NFT, mieliśmy flirt z Metaverse, o którym teraz cicho, VR, AR itd. Wiele działów marketingowych nastawiało się od razu na działania w tych nowych kanałach. Taka praktyka może jednak przynosić więcej strat, niż korzyści. Czasem jest mądrzej poczekać, aż dana platforma będzie naprawdę wpływowa i będzie stanowiła dobry element naszego lejka sprzedażowego, niż przeznaczać czas i środki na eksperymenty. Na ten moment wciąż króluje Google Search i raczej w następnych miesiącach się to nie zmieni.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *