Dlaczego wprowadzono Google Ads i czy był to krok w dobrą stronę?

Google AdWords powstało w 2000 roku i przez prawie 18 lat jego działania twórcy nieustannie zmieniali ten system starając się go ulepszać, tak aby jak najlepiej spełniał swoją rolę ułatwiając firmom promocję w sieci. Zwykle były to pojedyncze, acz istotne, zmiany w funkcjonalności tego narzędzia, które pozwalały rozszerzać jego możliwości, wprowadzano na przykład nowe formaty reklam albo nowe systemy ich ochrony. Czasami zmieniano też interfejs na bardziej intuicyjny i wzbogacano go o dodatkowe opcje. Tym razem jednak Google poszło o krok dalej i zdecydowało się na całkowitą metamorfozę nie tylko interfejsu i funkcjonalności Google AdWords, ale też jego nazwy i logotypu. Teraz system ten nosi nazwę Google Ads. Dlaczego Google zdecydowało się na rebranding? Najwyraźniej uznano, że Google Ads to prostsza nazwa, która lepiej będzie pasować do nowego wizerunku marki i oferowanych przez nią usług w zakresie promocji i reklamy. Stara nazwa (ang. words – słowa) sugerowała, że możliwe jest umieszczanie w wynikach wyszukiwania wyłącznie reklam tekstowych, a przecież swego czasu wprowadzono też inne formaty reklam: graficzne (w tym gify) i video. O wiele ważniejsze od pytania „Dlaczego?” jest pytanie „Czy to krok w dobrym kierunku?”. Czy wprowadzone przez Google zmiany będą dla użytkowników ułatwieniem czy utrudnieniem?

Jak na razie rebranding, odświeżony interfejs i inne nowości, jakie zafundowało nam Google, mają tyle samo zwolenników, co przeciwników, ale tak jest w przypadku każdej zmiany. Mimo krytyki ze strony użytkowników przywiązanych do systemu Google AdWords, jego następca bez trudu przejął rolę najpopularniejszego internetowego narzędzia marketingowego i świetnie sobie w niej radzi. Nie da się zaprzeczyć, że Google Ads, tak jak wcześniej Google AdWords, jest najlepszym i najskuteczniejszym systemem promocji i reklamy w sieci. Poza tym Google Ads ma wiele zalet, a co za tym sporą przewagę nad swoim poprzednikiem. Czy to oznacza, że zostanie z nami na kolejne 18 lat? To się okaże.

Nowoczesne i innowacyjne Google Ads, czyli co zmieniono wraz z nazwą?

Google wprowadziło niemałą rewolucję w swoim systemie reklamowym. Rebranding bowiem nie jest jedyną zmianą, na jaką zdecydował się gigant z Mount View. Nowości w Google Ads jest całkiem sporo – od zastąpienia starego interfejsu bardziej przyjaznym i czytelnym panelem po dodatkowe funkcje i rozwiązania, które mają ułatwić użytkownikom korzystanie z dostępnych usług. Dużo na tej rewolucji zyskała strona techniczna systemu. Zmieniono m.in. jego silnik i oprawę graficzną oraz usprawniono proces konfiguracji konta. Poza tym dopracowano i uporządkowano ofertę produktową integrując różne narzędzia i odrębne platformy reklamowe, np. DoubleClick i Google Analytics 360 połączono w Google Marketing Platform, której częścią stało się też Display&Video 360 łączące DoubleClick Big Manager, Campaing Manager i Studio and Audience Center. Jedną z najbardziej fundamentalnych zmian, jakie zaszły, jest również rezygnacja z personalizowania reklam na podstawie treści wiadomości w poczcie Gmail – dzięki temu jej użytkownicy zyskali prywatność, której tak się domagali.

Inne warte uwagi nowości w Google Ads to:
– rozbudowanie reklam tekstowych o dodatkowe, opcjonalne pola;
– rozszerzenie promocji o informacje dotyczące jej warunków, wysokości zniżek oraz oferowanych produktów i usług;
– uruchomienie specjalnego typu kampanii przeznaczonego dla małych przedsiębiorstw;
– inteligentne kampanie produktowe, czyli zautomatyzowane połączenie standardowych kampanii produktowych i remarketingowych;
– możliwość określania stawek płatności za konwersje w kampanii Google Display Network.

Czasy się zmieniają, Internet się zmienia i my, jego użytkownicy, też się zmieniamy. Google stara się za tym wszystkim nadążać, dopasowywać się do zmieniających się trendów i wychodzić naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom internautów. To dobrze, że nie zostaje w tyle. Zmiany są nieuniknione, ale tym razem może jest to zmiana na lepsze? Musimy na dobre pożegnać się z Google AdWords, ale to wcale nie znaczy, że coś straciliśmy, wręcz przeciwnie – sporo zyskaliśmy.