FAQ umowa FunkyMEDIA

Dlaczego w ogóle potrzebna jest umowa, skoro „i tak tylko kupuję usługę marketingową”?
Umowa chroni obie strony: Ciebie – bo dokładnie określa, co dostajesz, za ile i na jakich warunkach, a FunkyMEDIA – bo zobowiązuje nas do konkretnych działań i terminów. Przy stałych, cyklicznych usługach (brand mentions, artykuły, opinie, raporty) potrzebujemy jasnych zasad, a nie ustnych ustaleń, które każdy inaczej pamięta.

Czy ta umowa to „skomplikowany dokument prawniczy”, czy raczej prosty opis współpracy?
Staramy się, żeby umowa była możliwie prosta językowo, a jednocześnie zgodna z prawem. Opisuje: zakres usług, sposób rozliczeń, czas trwania, wypowiedzenia, odpowiedzialność stron i kwestie formalne – dokładnie to, o co większość klientów pyta.

Dlaczego w umowie jest tyle paragrafów, a nie po prostu jedna strona „pakiet SEO/AI”?
Bo działamy w realnym, zmiennym środowisku: algorytmy, fora, platformy, prawo. Paragrafy precyzują, co robimy, czego nie możemy obiecać i co się dzieje w trudnych sytuacjach (np. brak płatności, zmiany na stronie, zmiany w Google). To po to, żeby nie było niedomówień.

Czy podpisanie umowy ogranicza moją swobodę działania jako firmy?
Nie – dalej decydujesz o swoim biznesie. Umowa jedynie określa zasady naszej współpracy i wzajemne obowiązki, żeby marketing nie był „na słowo”, tylko opierał się na jasnych zasadach.

Czy mogę wprowadzać zmiany w umowie, jeśli coś jest dla mnie niekomfortowe?
Tak – możesz zgłosić uwagi. Jesteśmy otwarci na racjonalne modyfikacje, o ile nie zaburzają sensu usługi (np. kompletnie nieopłacalny dla nas okres wypowiedzenia czy brak terminów płatności).

Czy ta umowa jest standardowa dla wszystkich klientów FunkyMEDIA?
Mamy wzór, który działa i jest sprawdzony, ale zakres usług, stawki czy niektóre zapisy możemy dopasować do konkretnego projektu. Fundament jest wspólny, bo dzięki temu proces jest przewidywalny.

Czy brak podpisu umowy oznacza, że nie możemy w ogóle współpracować?
Przy usługach cyklicznych – tak. Nie możemy dla Ciebie zatrudniać ludzi, rezerwować zasobów i brać odpowiedzialności bez formalnej podstawy. Jednorazowe, małe zlecenia to co innego, ale tu budujemy proces na miesiące.

Czy ta umowa jest „tylko pod SEO”, czy głównie pod AI i brand mentions?
To umowa typowo na działania SEO PR / brand mentions / AI: artykuły sponsorowane, wpisy na forach, wątki brandowe, Google Moja Firma, Facebook, copywriting, raporty i panel klienta – wszystko opisane w tabeli usług.

Czy podpisanie umowy coś zmienia w moich relacjach z innymi dostawcami marketingu?
Nie – możesz nadal współpracować z innymi agencjami/freelancerami. Umowa precyzuje tylko naszą rolę i zakres, nie zabrania innych działań, chyba że umówimy się inaczej.

Czy mogę poprosić o omówienie umowy krok po kroku, zanim ją podpiszę?
Tak – chętnie przejdziemy przez każdy paragraf i odpowiemy na wszystkie pytania. Zależy nam, żebyś rozumiał, co podpisujesz, a nie „wierzył na słowo”.

Dlaczego umowa jest zawarta na czas nieokreślony?
Bo działania SEO, AI i brand mentions mają sens tylko w perspektywie ciągłej. Pozycjonowanie w AI i budowa reputacji marki nie kończą się po 3 miesiącach – to proces. Umowa na czas nieokreślony oznacza, że nie trzeba co chwilę podpisywać nowych dokumentów, tylko mamy stabilne ramy, dopóki obie strony są zadowolone.

UMOWA CZAS NIEOKRESLONY 2025 l…

Czy umowa na czas nieokreślony oznacza, że „nie mogę się z niej wycofać”?
Nie – możesz zakończyć współpracę, korzystając z 2-miesięcznego okresu wypowiedzenia. To nie jest „dożywotni kontrakt”, tylko bardziej elastyczny niż sztywne 12-miesięczne umowy.

Czy 2 miesiące wypowiedzenia to nie za długo?
Dla nas to kompromis między elastycznością a stabilnością. Mamy zatrudnionych ludzi, planujemy im pracę w perspektywie miesięcy, a nie dni. 2 miesiące pozwalają nam domknąć zaplanowane działania, uczciwie rozliczyć projekt i spokojnie przeorganizować zespół.

Dlaczego okres wypowiedzenia liczony jest „od końca miesiąca”?
Bo rozliczamy się miesięcznie i wykonujemy usługę w cyklu miesięcznym (kampanie, brand mentions, raport). Wypowiedzenie „od końca miesiąca” jest przejrzyste: wiadomo, za które miesiące usługa jest świadczona i rozliczana.

Czy mogę prosić o krótszy okres wypowiedzenia, np. 1 miesiąc?
Możemy o tym porozmawiać, ale 2 miesiące są standardem, który pozwala nam planować zatrudnienie i zasoby. Krótszy okres to większe ryzyko, że nagle zostaniemy z zespołem bez pracy – a ZUS, pensje i podatki musimy zapłacić niezależnie od tego, czy ktoś „wstał i wyszedł”.

Czy FunkyMEDIA też ma prawo wypowiedzieć umowę?
Tak – podobnie jak Ty, możemy wypowiedzieć umowę z zachowaniem okresu wypowiedzenia. Dodatkowo mamy zapis o możliwości rozwiązania ze skutkiem natychmiastowym przy uporczywym braku płatności, bo nieregularne faktury realnie uderzają w nasz zespół i płynność.

Czy w czasie wypowiedzenia wciąż robicie pełen zakres działań?
Tak – dopóki obowiązuje umowa, działamy zgodnie z jej zakresem i raportujemy normalnie. Okres wypowiedzenia to nie „czas stania w miejscu”, tylko domykanie projektu na uczciwych zasadach.

Czy mogę „zamrozić” umowę zamiast wypowiadać, jeśli mam chwilowy problem z budżetem?
Możemy rozważyć pauzę, ale musi to być jasno ustalone i potwierdzone z obu stron. Pauza nie może być wymówką dla niepłacenia – wtedy uczciwsze jest wypowiedzenie.

Czy po zakończeniu umowy mogę wrócić po czasie bez podpisywania nowej?
Po dłuższej przerwie potrzebujemy nowej umowy – sytuacja na rynku i Twoja firma się zmieniają. Możemy natomiast przyjąć część wcześniejszych ustaleń, jeśli nadal mają sens.

Czy w trakcie wypowiedzenia mogę zmniejszyć zakres usług, żeby obniżyć koszty?
To wymaga osobnego ustalenia – standardowo okres wypowiedzenia dotyczy bieżącego zakresu. Możemy porozmawiać, ale nie zawsze da się „przyciąć” zakres bez rozjechania planu prac.

Dlaczego płatność jest „z góry”, a nie „po efektach”?
Bo płacisz za realną pracę ludzi (copywriterów, specjalistów SEO/PR, moderatorów, opiekuna, księgowość), a nie tylko za końcowy wykres. Zanim zobaczysz efekt, ktoś musi napisać treści, pozyskać linki, opublikować wpisy, przygotować raport. To jak z etatem – najpierw praca, ale pensję trzeba wypłacać co miesiąc, niezależnie od humoru rynku.

Dlaczego termin płatności to 7 dni – czy nie można 14 lub 30?
Krótki termin chroni naszą płynność finansową. W Polsce kultura płacenia faktur bywa niestety słaba: wielu dostawców czeka tygodniami, a ZUS i podatki muszą być opłacone na czas. My też jesteśmy firmą i mamy zobowiązania – termin 7 dni to kompromis między wygodą klienta a bezpieczeństwem FunkyMEDIA.

Czy można indywidualnie ustalić inny termin płatności?
W wyjątkowych przypadkach możemy rozmawiać o 14 dniach, ale musi to być świadoma decyzja z obu stron. Dłuższe terminy znacząco obciążają finansowo agencję, która i tak nie może „przestawić” płatności do ZUS czy urzędu skarbowego.

Dlaczego faktury są wystawiane co miesiąc, a nie np. raz na kwartał?
Bo co miesiąc wykonujemy konkretny pakiet prac. Miesięczne faktury są czytelne, powiązane z raportami i pozwalają na bieżąco kontrolować ROI.

Co, jeśli nie dostanę faktury mailem?
Jeśli do 10. dnia miesiąca nie widzisz faktury, daj nam znać – wyślemy ponownie. W umowie jest zapis, że brak zgłoszenia w określonym czasie oznacza, że faktura została skutecznie doręczona – to standard zabezpieczający obie strony przed „zginęło w spamie”.

Czy mogę wstrzymać płatność, jeśli nie widzę efektów?
Nie – płatność dotyczy wykonanej pracy, nie gwarantowanego wyniku. Jeśli masz wątpliwości co do działań, rozmawiamy, analizujemy i ewentualnie korygujemy plan. Wstrzymywanie płatności to najgorszy możliwy sposób rozwiązywania problemów.

Dlaczego FunkyMEDIA zastrzega sobie prawo do natychmiastowego rozwiązania umowy przy braku płatności?
Bo uporczywe niepłacenie oznacza, że pracujemy „za darmo”. Nasz zespół i koszty stałe (w tym podatki i ZUS) nie mogą czekać na fakturę, którą ktoś „może zapłaci, może nie”. Ten zapis chroni firmę przed sytuacją, w której klient korzysta z pracy, ale nie reguluje należności.

Czy mogę dostać faktury zbiorcze, np. raz na kwartał?
Raczej nie – rozliczamy się miesięcznie, bo tak ułożona jest usługa. Zbiorcze faktury utrudniają kontrolę nad projektem i płynnością.

Czy wysyłacie faktury tradycyjną pocztą?
Standardowo wysyłamy je mailem – to szybsze, tańsze i pewniejsze. Wysyłka papierowa jest możliwa, ale wymaga ustaleń i dodatkowego czasu.

Czy FunkyMEDIA wystawia faktury bez podpisu?
Tak – zgodnie z prawem faktury elektroniczne nie wymagają podpisu. Taki zapis masz w umowie, żeby nie było wątpliwości, że to pełnoprawny dokument.

Dlaczego tyle rzeczy dzieje się „poza moją stroną” – fora, artykuły, opinie, Facebook?
Bo pozycjonowanie w AI i budowa marki nie kończą się na samej stronie www. Modele AI i Google biorą pod uwagę kontekst, wzmianki, linki, opinie i obecność w różnych miejscach. Dlatego nasza umowa obejmuje brand mentions na forach, artykuły sponsorowane, wątki brandowe, GMF, Facebook i copywriting.

Czy wpisy na forach i artykuły sponsorowane nie są „sztuczne”?
Działamy w modelu SEO PR: treści są merytoryczne, zgodne z regulaminami i promują markę w sposób naturalny. Kontrolujemy środowisko (własne serwisy), żeby uniknąć hejtu i nieprzewidywalnych komentarzy, które niszczą reputację.

Dlaczego artykuły i wpisy są na serwisach FunkyMEDIA, a nie tylko na cudzych portalach?
Bo w naszych serwisach mamy pełną kontrolę nad treścią, linkami i czasem emisji. Daje to bezpieczeństwo: brak „znikających” artykułów, brak agresywnych reklam i możliwość długofalowego pozycjonowania.

Co oznacza „dożywotnia obecność artykułów i wpisów”?
Oznacza, że nie kasujemy publikacji po zakończeniu współpracy. Budujesz kapitał linków i wzmianek, które zostają w sieci i pracują na Twoją korzyść nawet po rozwiązaniu umowy.

Czy macie pełną kontrolę nad forami, na których publikujecie?
Tak – fora należą do FunkyMEDIA lub są przez nas zarządzane, dlatego możemy gwarantować brak hejtu i stabilność wątków. To różni nas od „przypadkowych” forów, gdzie nie mamy wpływu na moderację.

Czy propozycje opinii GMF i Facebooka nie są „fejkowe”?
Nie piszemy fikcyjnych historii. Na podstawie realnej sprzedaży podpowiadamy, jak klient mógłby opisać swoje doświadczenie: poprawiamy styl, błędy językowe, dobór słów kluczowych. Opinie muszą być zgodne z prawdą i regulaminem – to jest dla nas granica.

Dlaczego w pakiecie jest nielimitowany copywriting?
Bo naszym celem nie jest liczenie każdego znaku, tylko dowiezienie sensownego komunikatu w wielu kanałach. Piszemy tyle, ile trzeba, aby zrealizować zatwierdzony zakres usług (artykuły, fora, opinie, brand mentions).

Czy mogę wpływać na treści, które o mnie publikujecie?
Tak – możesz dostarczać wytyczne, zatwierdzać propozycje, wskazywać tematy, których nie chcesz poruszać. Lubimy, gdy klient współtworzy warstwę merytoryczną.

Czy wszystkie działania opisane w tabeli w §7 są w cenie miesięcznej?
Tak – wszystko, co wymienione w tabeli jako usługa w określonej ilości miesięcznie, jest zawarte w miesięcznym wynagrodzeniu. Usługi poza tabelą wymagają osobnej wyceny.

Czy mogę zlecić coś dodatkowego poza zakresem z tabeli?
Tak – np. dodatkowe audyty, analizy, kampanie, treści. Wtedy przygotowujemy wycenę i realizujemy dopiero po Twojej akceptacji.

5. Raporty, panel, przejrzystość

Po co mi raport, skoro „wystarczy, że będzie efekt”?
Raport to Twoje prawo wglądu w to, co zrobiliśmy. Widzisz konkretne linki, wzmianki, artykuły, opinie oraz działania pod AI. To dowód pracy i podstawa do rozmowy o dalszych krokach.

Dlaczego raport jest do 10. dnia kolejnego miesiąca, a nie wcześniej?
Musimy zamknąć miesiąc, zebrać dane ze wszystkich serwisów, narzędzi, GMF, Facebooka, panelu. Chcemy, by raport był kompletny, a nie „na szybko”.

Co, jeśli nie dostanę raportu do 10. dnia miesiąca?
Daj nam znać – sprawdzimy, czy nie trafił do spamu albo nie ma błędu w adresie. Zapis w umowie, że brak zgłoszenia jest równoznaczny z doręczeniem, chroni przed sytuacją „nic do mnie nie dotarło” po 3 miesiącach.

Czy raport będzie zrozumiały dla osoby nietechnicznej?
Tak – staramy się tłumaczyć wyniki i działania prostym językiem. Jeśli coś jest niejasne, omawiamy raport podczas rozmowy.

Po co mi panel klienta, skoro mam raport mailem?
Panel daje Ci 24/7 dostęp do raportów, podstawowych danych z GSC oraz narzędzi (analiza fraz, indeksacja). To wygodne miejsce, w którym masz wszystko w jednym widoku.

Czy korzystanie z panelu klienta jest obowiązkowe?
Nie – ale mocno ułatwia pracę. Możesz opierać się tylko na raportach, a panel traktować jako dodatkowe narzędzie.

Czy w raporcie zobaczę każde miejsce, w którym pojawiła się moja marka?
Tak – raport obejmuje wykaz pozyskanych linków, brand mentions, opinii i komentarzy w ramach umówionego zakresu.

Czy mogę poprosić o inne formy raportowania (np. prezentacja, krótsze podsumowanie)?
Tak – dla niektórych klientów przygotowujemy skrócone „raporty dla zarządu” oprócz pełnych zestawień technicznych.

Czy FunkyMEDIA ukrywa gdzieś część działań, których nie pokazuje w raporcie?
Nie – to byłoby sprzeczne z logiką współpracy. Raporty mają pokazywać pełny obraz w ramach ustalonego zakresu.

Czy mogę na podstawie raportów zmieniać priorytety działań?
Tak – raport to punkt wyjścia do planowania kolejnych kroków. Widzisz, co działa lepiej, co gorzej, i możemy wprowadzać korekty.

Dlaczego w umowie jest zapis, że nie gwarantujecie konkretnych pozycji ani wyniku finansowego?
Bo nie mamy wpływu na wszystkie zmienne: algorytmy Google i AI, działania konkurencji, zmiany regulaminów platform, sytuację w Twojej firmie (oferta, ceny, obsługa). Możemy gwarantować uczciwą pracę, wiedzę, narzędzia i raportowanie – nie „TOP 1 na 100 fraz w 3 miesiące”.

Czy to znaczy, że współpraca w ogóle nie daje gwarancji zwrotu z inwestycji?
Nie – to znaczy, że ROI zależy od wielu czynników: budżetu, atrakcyjności oferty, jakości obsługi klienta, konkurencji. Umowa uczciwie mówi, że nie możemy tego obiecać na 100%. Pokazujemy scenariusze, a nie magiczne gwarancje.

Czy zapis o braku gwarancji wyników jest „ucieczką od odpowiedzialności”?
To raczej uczciwe postawienie sprawy. Bierzemy odpowiedzialność za należyte wykonanie usług, ale nie możemy brać odpowiedzialności za całą gospodarkę, rynek i decyzje Twoich klientów.

Co jeśli po kilku miesiącach nie widzę poprawy wyników?
Rozmawiamy, analizujemy dane, sprawdzamy, co zadziałało, a co nie. Możemy zmienić strategię, zakres, priorytety. Jeżeli mimo tego uznasz, że to nie to – zawsze masz prawo wypowiedzieć umowę.

Czy mniejszy budżet oznacza, że działania będą słabsze?
Oznacza raczej mniejszą skalę: mniej publikacji, mniejszy „hałas” wokół marki, wolniejsze efekty. Z małym budżetem też da się pracować, ale trzeba realistycznie oceniać możliwy zasięg.

Czy przy większym budżecie mogę oczekiwać szybszych efektów?
Zwykle tak – większa liczba publikacji, wzmianek i treści pozwala szybciej zbudować widoczność. Ale nadal nie da się tego przeliczyć 1:1 (podwójny budżet ≠ dwa razy większa sprzedaż).

Czy atrakcyjność mojej oferty naprawdę ma wpływ na efekty SEO/AI?
Ogromny. Możemy doprowadzić ruch i zainteresowanie, ale jeśli oferta jest niekonkurencyjna (cena, jakość, obsługa), konwersje będą niższe. Dlatego czasem doradzamy też zmiany produktowe, nie tylko marketingowe.

Czy FunkyMEDIA bierze pod uwagę moje marże i model biznesowy przy planowaniu działań?
Tak – żeby sensownie dobrać budżet i kanały, musimy wiedzieć, ile zarabiasz na kliencie i ile możesz zainwestować, by to się zwróciło.

Czy możecie dać choć „widełki” co do oczekiwanych efektów?
Możemy pokazać przykładowe scenariusze na podstawie doświadczeń i danych, ale zawsze z zastrzeżeniem, że to nie są gwarancje, tylko prognozy.

Czy zapis o braku gwarancji oznacza, że nie mogę mieć do Was pretensji, jeśli nic się nie poprawi?
Zawsze możesz zgłosić zastrzeżenia – po to jest umowa, raporty, spotkania. Ale oceniamy projekt przez pryzmat wykonanej pracy, danych i działań konkurencji, nie przez samą frustrację.

Dlaczego muszę konsultować zmiany na stronie z FunkyMEDIA?
Bo pojedyncza zmiana (treści, struktury, CMS, domeny) potrafi „wywrócić” miesiące pracy SEO/AI. Jeśli coś zmienisz bez konsultacji, a wyniki spadną, trudno potem ocenić, czy to nasza wina, czy tej zmiany.

Czy to oznacza, że nie mogę nic sam zmienić na stronie bez Waszej zgody?
Możesz, ale chcemy, żebyś nas o tym informował/przed zmianą skonsultował – szczególnie w kwestiach struktury, treści, linkowania, przekierowań, podmian domeny. Drobne rzeczy (np. literówki) nie wymagają formalnej zgody.

Dlaczego w umowie jest zapis o zapewnieniu ciągłości działania strony?
Bo jeśli strona leży (hosting, domena wygasła), nasze działania w sieci nie mogą „dowieźć” ruchu. Brak strony = brak efektów. Nie możemy brać odpowiedzialności za to, że nikt nie opłacił domeny.

Czy jeśli moja strona będzie niedostępna, to zwalnia mnie to z płatności?
Nie – bo my wykonujemy swoje działania niezależnie (fora, artykuły, opinie, brand mentions). To Ty odpowiadasz za techniczne istnienie i dostępność serwisu.

Dlaczego muszę mieć prawa do domeny, którą pozycjonujecie?
Bo nie możemy budować widoczności na domenie, którą ktoś inny może Ci w każdej chwili odebrać. To ryzyko dla Ciebie i dla nas. Jeśli nie jesteś właścicielem, potrzebna jest zgoda właściciela.

Co, jeśli planuję migrację strony lub zmianę domeny w trakcie współpracy?
Koniecznie wcześniej daj nam znać – migracja to krytyczny moment. Pomożemy ją zaplanować tak, by straty były jak najmniejsze, a część efektów przeniosła się na nową wersję.

Czy muszę udostępniać Wam loginy do wszystkiego (CMS, hosting, GMF)?
Udostępniasz tyle, ile trzeba do realizacji ustalonego zakresu. W wielu wypadkach wystarczy dostęp redaktorski / współwłaściciel GMF, a część rzeczy możemy robić bez logowania do hostingu.

Czy FunkyMEDIA odpowiada za działania innych podmiotów na mojej stronie (np. freelancerów)?
Nie – jeśli ktoś inny wprowadza zmiany bez naszej wiedzy i kontroli, nie możemy brać za nie odpowiedzialności. Dlatego prosimy o konsultacje.

Czy muszę informować o zmianach w ofercie, cenniku, regulaminach mojego sklepu?
Tak – to wszystko wpływa na content, opinie, komunikację i potencjalne pytania klientów. Im lepiej znamy Twoją aktualną ofertę, tym lepiej pozycjonujemy markę.

Czy FunkyMEDIA może odmówić działań, jeśli uzna, że naruszają regulaminy platform lub prawo?
Tak – nie publikujemy treści sprzecznych z prawem, etyką lub regulaminami serwisów. Nie robimy „czarnego PR” ani fałszywych opinii.

Dlaczego w umowie jest zakaz zatrudniania pracowników FunkyMEDIA przez 12 miesięcy po zakończeniu współpracy?
Bo inwestujemy czas i pieniądze w szkolenie ludzi, budujemy zespół i know-how. Gdyby każdy klient po roku „podkradał” sobie naszego specjalistę, nie bylibyśmy w stanie utrzymać jakości, a rekrutacje i szkolenia zjadłyby cały czas i budżet.

Czy ten zapis oznacza, że nie mogę nawiązać żadnej relacji biznesowej z osobą, z którą współpracowałem?
Oznacza, że nie możesz zatrudnić ani bezpośrednio, ani pośrednio osoby, która była naszym pracownikiem/współpracownikiem przy Twoim projekcie – z pominięciem FunkyMEDIA. Chodzi o uniknięcie „wyciągania” ludzi za plecami.

Czy to jest standard w branży, czy Wasz wymysł?
Takie klauzule są bardzo częste w usługach profesjonalnych (agencje, software house’y, doradztwo). To zdrowe zabezpieczenie inwestycji w zespół.

Co, jeśli ja i konkretny specjalista naprawdę chcemy pracować bezpośrednio?
Możemy wtedy porozmawiać o uczciwym modelu, np. opłacie za przejęcie pracownika. To nie jest zakazane, tylko wymaga zgody i ustaleń.

Dlaczego tak rozmawiacie o pracownikach – przecież ja płacę Wam, nie im?
Bo Twoje płatności finansują pensje i koszty firmy. My bierzemy odpowiedzialność za to, żeby ludzie mieli pracę, rozwój i stabilność. Dlatego potrzebujemy przewidywalności, a nie ciągłych rotacji i „podkupywania”.

Czy zatrudnianie Waszych ludzi naprawdę tak Wam szkodzi?
Tak – tracimy doświadczonych specjalistów, którzy znają nasze procesy i narzędzia. Nowa osoba to miesiące wdrożeń, a w międzyczasie cierpią projekty klientów.

Czy ten zapis obowiązuje także, jeśli współpracę przerwałem w nie najlepszej atmosferze?
Tak – obowiązuje niezależnie od przyczyny zakończenia współpracy. To zapis chroniący zespół, a nie „nagrodę za dobrą relację”.

Czy FunkyMEDIA w zamian zobowiązuje się jakoś dbać o stabilność zespołu?
Tak – szkolimy ludzi, dbamy o warunki pracy, inwestujemy w rozwój. Chcemy, żeby Twoim projektem zajmowali się ci sami specjaliści dłużej niż tylko „na chwilę”.

Czy mogę ten zapis usunąć z umowy?
Zasadniczo nie – to jeden z fundamentów bezpieczeństwa naszej firmy. Bez takiego zabezpieczenia model agencyjny przestaje mieć sens.

Czy ten zapis dotyczy też innych współpracowników (nie tylko tych, z którymi miałem kontakt)?
Tak – dotyczy pracowników i współpracowników, a nie tylko tych „widocznych” dla klienta. Chodzi o całą strukturę, nie tylko osoby z calli.

Dlaczego wypowiedzenie musi być wysłane na konkretny adres e-mail?
Żeby nie było wątpliwości, czy wypowiedzenie dotarło. Jeden adres = jedno miejsce, w którym tego pilnujemy. Wypowiedzenia przez inne kanały (Messenger, prywatny mail, ustnie) łatwo zgubić lub źle zinterpretować.

Czy mogę wypowiedzieć umowę telefonicznie?
Nie – telefon może służyć do zapowiedzi, ale formalnie konieczna jest forma pisemna (e-mail na wskazany adres). To chroni i Ciebie, i nas przed „ale ja mówiłem…”.

Dlaczego tak bardzo formalizujecie zmiany danych (adresy, e-maile)?
Bo korespondencja (w tym faktury, raporty, wypowiedzenia) musi mieć jasny kanał. Jeśli nie zgłosisz zmiany maila, a my wysyłamy na stary – w świetle umowy to jest doręczenie.

Czy mogę zmieniać dane mojej firmy bez aneksu do umowy?
Tak – zmiana nazwy, adresu czy formy prawnej nie wymaga aneksu, ale trzeba nas o tym poinformować. Umowa się nie „rozpada”, tylko „idzie” za firmą.

Dlaczego spory mają być rozstrzygane przez sąd właściwy dla siedziby strony powodowej?
To kompromis – kto idzie do sądu jako powód, korzysta z sądu właściwego dla swojej siedziby. Zamiast z góry wskazywać sąd tylko dla jednej strony.

Czy mogę mieć wgląd w wszystkie dokumenty i dane, które tworzycie w moim projekcie?
Tak – raporty, zestawienia, publikacje są do Twojej dyspozycji. Dane narzędziowe i wewnętrzne procedury to know-how agencji, ale wszystko, co dotyczy Twojej marki i działań, jest jawne.

Czy raporty i faktury wysyłane mailem są tak samo ważne jak papierowe?
Tak – prawo dopuszcza faktury i dokumenty elektroniczne jako pełnoprawne. Zapis w umowie tylko to precyzuje.

Czy mogę mieć pewność, że umowa wchodzi w życie dopiero po jej podpisaniu przez obie strony?
Tak – umowa obowiązuje, gdy Ty ją podpiszesz i odeślesz, a FunkyMEDIA przyjmie ją (podpis/nadanie podpisu elektronicznego).

Czy FunkyMEDIA może jednostronnie zmieniać umowę w trakcie jej trwania?
Nie – każda zmiana wymaga aneksu podpisanego przez obie strony. Bez Twojej zgody nie możemy „dopisać” sobie nowych praw czy obowiązków.

Czy pytania wysłane na inne maile/komunikatory będą ignorowane?
Nie – odpowiemy, ale za oficjalne, wiążące kanały uznajemy te wpisane w umowie. To ważne w kontekście wypowiedzeń, reklamacji, uzgodnień formalnych.

Boje się, że „wpadnę w długi” i nie dam rady płacić – co wtedy?
Najgorsze, co możesz zrobić, to przestać płacić i się nie odzywać. Jeżeli sytuacja jest trudna, porozmawiajmy: ustalimy realny scenariusz – ograniczenie zakresu, wypowiedzenie, zaplanowanie końca współpracy tak, by nikt nie został zaskoczony.

Czy podpisując umowę, nie „zamykam się” na inne możliwości marketingowe?
Nie – umowa dotyczy konkretnych usług (brand mentions, AI, fora, artykuły, opinie). Możesz równolegle prowadzić Ads, social media czy inne działania z kimkolwiek chcesz.

Mam złe doświadczenia z poprzednią agencją – skąd wiem, że tu będzie inaczej?
Nie powiemy Ci „zaufaj na słowo”. Dlatego pokazujemy umowę, zakres, raporty, proces, case’y, jesteśmy gotowi na rozmowę z Twoim prawnikiem i na twarde pytania. Przejrzystość + proces = mniej niespodzianek.

Boje się, że podpiszę, a potem „nie będzie komu się doprosić o odpowiedź” – jak to u Was działa?
Masz dedykowanego opiekuna, numery telefonu i mail. Reagujemy w dni robocze, mamy określone standardy odpowiedzi. Nie jesteś jednym z setek anonimowych ticketów.

Czy FunkyMEDIA na pewno dba o mój interes, skoro tak mocno podkreśla swoje bezpieczeństwo (ZUS, pracownicy, płatności)?
Bezpieczeństwo firmy = bezpieczeństwo Twojego projektu. Jeśli nie dbamy o zespół i finanse, nie będziemy w stanie dowozić jakości ani ciągłości. Twarde zapisy w umowie są po to, żebyśmy mogli być stabilnym partnerem na lata.

A co, jeśli już teraz przeczuwam, że budżet może być dla mnie ciężki?
Lepiej o tym porozmawiać przed podpisaniem umowy. Możemy dobrać mniejszy zakres, rozłożyć działania w czasie albo uczciwie powiedzieć: „na tym etapie to będzie za ciężkie, wróćmy do tematu później”.

Czy mogę „przetestować” FunkyMEDIA krócej, zanim zdecyduję się na dłuższą współpracę?
Tak – możemy umówić się np. na minimalny czas, po którym robimy wspólną retrospektywę i decydujemy, co dalej. Umowa na czas nieokreślony + 2 miesiące wypowiedzenia daje Ci możliwość wyjścia, jeśli coś nie zagra.

Czy mogę brać udział w kształtowaniu strategii, czy wszystko ustalacie sami?
Najlepsze wyniki mamy tam, gdzie klient jest partnerem, nie tylko „odbiorcą raportu”. Możesz zgłaszać pomysły, uwagi, mówić, co działa w sprzedaży – my przekładamy to na działania SEO/AI/PR.

Czy FunkyMEDIA będzie „walczyć” o mój sukces, czy tylko „robić swoje” według umowy?
Szczerze – to w naszym interesie, żebyś był zadowolony i został z nami jak najdłużej. Zadowolony klient = dłuższa współpraca, rekomendacje, case studies. Robimy swoje zgodnie z umową, ale zawsze z myślą o wyniku.

Co mam zrobić, jeśli po przeczytaniu umowy nadal mam wątpliwości?
Zadaj nam wszystkie trudne pytania – mailowo, telefonicznie lub na spotkaniu. Po to jest ten FAQ i nasz czas, żebyś podpisywał dokument z poczuciem, że rozumiesz i akceptujesz to, co w nim jest, a nie „bo tak trzeba”.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *