Prawa kolumno, czy z nami koniec?

Otwierając przy porannej kawie wyszukiwarkę Google, nigdy nie wiadomo co zastaniemy. Bynajmniej nie mam na myśli okolicznościowych Google Doodle, a stale postępujące zmiany. Jedną z ostatnich jest uszczuplona ilość wyświetlanych reklam.

To już oficjalnie potwierdzone – reklamy znikają z prawej kolumny wyników w wyszukiwarce Google. Taka modyfikacja została wprowadzona we wszystkich istniejących wersjach językowych. Reklam jest widocznie mniej. Aktualnie w wynikach wyszukiwania zobaczymy trzy, ewentualnie cztery reklamy – jeżeli dla frazy jest naprawdę dużo zapytań. Jedynym wyjątkiem są reklamy z listą produktów (PLA). Nadal będziemy je widzieć ponad wynikami wyszukiwania, a także po prawej stronie.

Jakie skutki przyniesie taka zmiana? Użytkownicy będą mogli cieszyć się reklamami w lepszej jakości. Przypadkowe i nietrafione reklamy zostaną wyeliminowane, więc odbiorca zdecydowanie zyska. Automatycznie oznacza to także wzrost kosztów kliknięcia dla reklamodawców. Mniejsza przestrzeń reklamowa oznacza większą konkurencję między firmami chcącymi zaistnieć w sieci.

Czy to koniec błękitu?

Patrząc na to, co Google dla nas znalazło po wpisaniu zapytania, mamy nieodparte wrażenie, że tak zwane „blue links” znikają w zastraszającym tempie. Organicznych wyników jest jak na lekarstwo, za to znaczną część strony opanowały płatne reklamy. Zapewne łączy się to z polityką Google, która mając na celu dobro użytkownika pragnie jak najszybciej przybliżyć go do celu poszukiwań. Według ich filozofii, dobrze zoptymalizowana reklama jest właśnie taką idealną informacją poszukiwaną przez użytkowników.

Google nie tylko zagospodarował miejsce niebieskich linków, ale i prawą część strony. Tam gdzie kiedyś widniała kolumna z reklamami, obecnie coraz częściej pojawia się Knowledge Graf. To tajemnicze pojęcie oznacza nowy element zawierający informacje o ludziach, brandach, czy miejscach występujących w zapytaniu (named entity). Takie wyszukiwanie ma na celu podanie nam już w pierwszym momencie pigułki wiedzy, na temat który nas interesuje. Dzięki takiej innowacji użytkownikowi podane zostaną wyselekcjonowane informacje, uznane za najistotniejsze. Wraz z wprowadzeniem Knowledge Graph wyniki na nasze zapytania stały się silnie spersonalizowane. Wyszukiwanie semantyczne stara się odczytywać nasze intencje jakie nami kierują podczas przeszukiwania sieci. W tym celu Google analizuje naszą historię, aby dobrać wyniki najbardziej odpowiadające kontekstowi naszego zapytania. Jak to działa w praktyce? Otóż w momencie kiedy będziemy szukać oferty wyjazdu rodzinnego Google pokaże nam wyniki adekwatne do naszych możliwości finansowych. Zatem jedni z użytkowników zobaczą propozycję wyjazdu do Bułgarii za 3000 zł, a inni ofertę all inclusive na Malediwach.

Wielkie podglądanie

Wprowadzenie tak bardzo spersonalizowanych wyników ma swoje zalety, ale budzi też pewne obawy. Dla użytkowników oznacza to większą przejrzystość w informacjach. Zostaje także zmniejszone ryzyko wyświetlania się niedopasowanych tematycznie reklam. Będzie to wymagało od reklamodawców uważniejszego przeanalizowania budżetów i sprawdzenia czy reklama w Google AdWords będzie dla nich opłacalna. W grę wchodzą przecież trzy pierwsze miejsca, które jak wiadomo generują ruch i konwersję.

Całe przedsięwzięcie wzbudza pewne kontrowersje. Szczególnie dotyczą one monopolistycznego zachowania Google oraz obawy użytkowników o ich prywatność. Jak daleko posuną się Google w obserwowaniu swoich odbiorców i używaniu tej wiedzy na swoją korzyść? Rzecz jasna użytkownicy także reagują na to co dzieje się w wyszukiwarce. Ograniczenie naturalnych wyników wyświetlanych na stronie skutkuje wzrostem popularności korzystania z programów blokujących reklamy AdWords. W naszym kraju odsetek takich osób jest największy i wynosi 37% (Żródło: nowymarketing.pl). Chcąc skutecznie promować się w Internecie niezbędne jest korzystanie z różnych form reklamy o zróżnicowanych źródłach. Co zrobić aby zwiększyć prawdopodobieństwo dotarcia do odpowiedniej grupy docelowej? Najlepszym wyjściem jest równomierne rozłożenie działań pomiędzy przykładowe kanały:

  • płatna reklama Google Adwords
  • pozycjonowanie służących do wypromowania serwisu www do pierwszej strony w wynikach organicznych.
  • Social media
  • E-mail marketing

Wyślij zapytanie

Wysyłanie...
Gotowe! Twoja wiadomość została wysłana!

* Pole wymagane